Firmy ułatwią pracę uciekinierkom przed wojną

Agencje zatrudnienia i pracodawcy mobilizują się, by zapewnić uciekającym Ukraińcom, w tym głównie kobietom, możliwości zatrudnienia w Polsce.

Publikacja: 02.03.2022 21:44

Uchodźcy z Ukrainy na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej

Uchodźcy z Ukrainy na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

– Pilnie czekamy na specustawę, która otworzy rynek pracy dla uchodźców z Ukrainy – podkreśla Agnieszka Zielińska, dyrektor Polskiego Forum HR, które zrzesza największe agencje zatrudnienia. Według jej danych część przybywających do nas uciekinierów przed wojną w Ukrainie, których liczba przekroczyła w środę 450 tys. (w większości kobiet i dzieci), jest zainteresowana szybkim podjęciem pracy w Polsce. Dotyczy to jednak głównie osób, które mają tu bliskich i znajomych.

Tę opinię potwierdza Tomas Bodgevic, dyrektor generalny agencji zatrudnienia Gremi Personal, która w tym tygodniu zaapelowała do firm, organizacji pracodawców i stowarzyszeń branżowych o to, by wspólnie przeanalizować możliwości zwiększenia zatrudnienia kobiet z Ukrainy w różnych branżach i wypracować odpowiednie rozwiązania.

Pomoc w rekrutacji

Odzew na apel był szybki. Tomas Bodgevic twierdzi, że obok klientów agencji odpowiedziały też organizacje branżowe, które rozesłały apel do swoich członków i będą pracować nad rozwiązaniami dla konkretnych branż. Zgłaszają się też poszczególne firmy gotowe wprowadzić zmiany, by stworzyć miejsca pracy dla kobiet. – Mieliśmy też w tej sprawie kilka spotkań z przedstawicielami samorządów. Szkoły mają obowiązek przyjmować dzieci ukraińskie, ale gorzej będzie z przedszkolami i żłobkami. Chcemy więc rozmawiać w sprawie utworzenia dodatkowych miejsc w tych placówkach, gdzie będą też mogły znaleźć zatrudnienie Ukrainki, które są nauczycielkami z wykształcenia – zaznacza szef Gremi Personal.

Jak dodaje, kobiety, których mężowie czy partnerzy pracują w Polsce, zwykle mają zamiar zostać tu na dłużej i będą też szukać pracy. Agnieszka Zielińska z PFHR przypomina jednak, że obok tradycyjnie „męskich” branż, jak budownictwo czy przemysł ciężki, deficyt rąk do pracy jest także w handlu, e-commerce i logistyce, w tym w gospodarce magazynowej, gdzie wzrost automatyzacji ułatwia zatrudnienie kobiet.

Pomogą w tym serwisy rekrutacyjne i agencje zatrudnienia, w tym Gremi Personal, która zorganizowała już pierwszy transport uciekinierów z Ukrainy – kobiet i dzieci swych pracowników. Zapewniła im zakwaterowanie i utrzymanie, a docelowo będzie też szukać dla nich pracy.

Podobne działania podejmują też inne firmy. Lider rekrutacji online, Grupa Pracuj, wprowadziła w swych portalach (Pracuj.pl i the;protocol) funkcje wspierające Ukraińców w wyszukiwaniu ofert pracy i nową zakładkę Robota, gdzie w marcu pracodawcy będą mogli zamieścić bezpłatne ogłoszenia skierowane m.in. do osób z Ukrainy.

Schronienie przede wszystkim

– Ewakuowaliśmy ponad 500 kobiet z dziećmi ze Lwowa do Warszawy – podkreśla Andrzej Korkus, prezes agencji zatrudnienia EWL. Coraz więcej firm stara się tak ułożyć pracę, by dopasować ją do potrzeb i możliwości kobiet, które przyjechały wraz z dziećmi. Jak zaznacza szef EWL, polski rynek pracy nie spotkał się dotychczas z taką sytuacją przy zatrudnianiu migrantów. Większość osób przyjeżdżających z Ukrainy do pracy w Polsce decydowała się na krótkoterminowy pobyt, najczęściej bez dzieci. – Mamy świadomość, że połączenie zapotrzebowania z noclegiem, pracą oraz przedszkolem jest obecnie jedną z pilniejszych potrzeb. Dlatego choć niezbędna będzie pomoc w postaci rządowej inicjatywy, pracujemy również nad rozwiązaniem tej kwestii we własnym zakresie ; kontaktujemy się z przedszkolami, fundacjami, pracodawcami – dodaje Korkus.

Szef Gremi Personal zwraca uwagę, że wśród uchodźców jest też wiele kobiet, których mężowie walczą na wojnie. One szukają w Polsce bezpiecznego schronienia, a nie pracy, przynajmniej nie od razu, tym bardziej że jak najszybciej chcą wracać do domu.

– Obecnie mamy do czynienia z inną migracją niż z tą, która miała miejsce po 2014 roku. Wówczas gros osób przyjeżdżało do Polski w celach zarobkowych, a dzisiaj są to głównie uchodźcy, którzy możliwe, że po zakończeniu konfliktu nie będą łączyć przyszłości zawodowej i prywatnej z naszym krajem – przypomina Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zmiana podejścia firm do zatrudnienia Ukrainek może sprawić, że częściej będą pracować zgodnie z kwalifikacjami. Według ubiegłorocznego badania Gremi Personal 85 proc. migrantek z Ukrainy podejmowało się w Polsce prostych prac fizycznych, choć aż 80 proc. z nich miało wyższe albo niepełne wyższe wykształcenie.

Czytaj więcej

Unijna propozycja dla uchodźców

– Pilnie czekamy na specustawę, która otworzy rynek pracy dla uchodźców z Ukrainy – podkreśla Agnieszka Zielińska, dyrektor Polskiego Forum HR, które zrzesza największe agencje zatrudnienia. Według jej danych część przybywających do nas uciekinierów przed wojną w Ukrainie, których liczba przekroczyła w środę 450 tys. (w większości kobiet i dzieci), jest zainteresowana szybkim podjęciem pracy w Polsce. Dotyczy to jednak głównie osób, które mają tu bliskich i znajomych.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rynek pracy
Dane o bezrobociu poważnym problemem rządu przed wyborami w Wielkiej Brytanii
Rynek pracy
Gdzie szukać pracy? Oto sektory, gdzie wakatów jest najwięcej
Rynek pracy
Młodsze zetki rwą się do pracy. Ze studiowaniem jest gorzej
Rynek pracy
Wyjątkowo rachityczne ożywienie prace sezonowej
Rynek pracy
AI zatrzęsie rynkiem pracy. Kogo pogrąży a kto wypłynie?
Rynek pracy
Pracownikom z zagranicy nie chodzi już wyłącznie o pieniądze