Produkcja przemysłowa, nowe technologie (ICT) i szeroko rozumiane finanse – w tych trzech sektorach co najmniej połowa ankietowanych pracodawców rozpocznie nowy rok z planami wzrostu zatrudnienia. Łącznie aż 43 proc. z 505 firm objętych najnowszą edycją barometru agencji zatrudnienia ManpowerGroup przewiduje, że w I kw. 2022 r. zwiększą liczbę pracowników.

To rekord w historii tego badania realizowanego w Polsce od 2008 r.

Odsetek firm zapowiadających wzrost całkowitego zatrudnienia na najbliższe miesiące jest aż ponad 7-krotnie większy niż w ostatnich dwóch latach, gdy tylko 6 proc. badanych planowało powiększenie załogi.

Wsparcie inwestycji

– Podobne zjawisko wyraźnie zwiększonego zapotrzebowania na pracowników obserwowaliśmy po kryzysie ekonomicznym, który rozpoczął się na świecie w 2008 roku – przypomina Tomasz Walenczak, dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce. Dodaje, że przedsiębiorcy nad Wisłą rozwijają się i zamierzają rozbudowywać zasoby kadrowe, więc praktycznie w każdym sektorze na kandydatów czeka stosunkowo dużo ofert pracy.

W czołówce jest produkcja przemysłowa, gdzie planom rekrutacji sprzyjają nowe inwestycje i rozbudowa już istniejących zakładów produkcyjnych. Z kolei ambitne plany wzrostu zatrudnienia w sektorze ICT oraz w finansach są w dużej mierze efektem dynamicznego rozwoju sektora nowoczesnych usług dla biznesu, na czele z usługami IT i finansowo-księgowymi.

Dlatego mimo redukcji zatrudnienia w bankach, w szerokim sektorze finansów przybywa miejsc pracy. Według niedawnego raportu „Invest in digital Poland" przygotowanego przez fundację Digital Poland i Polską Agencją Inwestycji i Handlu, Polska znalazła się wśród 10 najlepszych kierunków na świecie do ulokowania inwestycji w obszarze STEM (czyli technologii, inżynierii i nauki) i jest regionalnym liderem sektora nowoczesnych usług, który zatrudnia już ponad 360 tys. osób i stale rekrutuje nowych pracowników.

Wyniki barometru wskazują, że początek nowego roku będzie na rynku pracy dużo bardziej dynamiczny niż w ostatnich latach, gdy większość badanych firm nie planowała zmian.

Sygnał polaryzacji

Grupa pracodawców, którzy utrzymają obecny poziom zatrudnienia, zmalała do 36 proc. To o ponad połowę mniej niż przed rokiem. Najwyższy od początku pandemii jest natomiast odsetek firm (19 proc.), które zamierzają w I kwartale zmniejszać zatrudnienie. Mimo to prognoza netto zatrudnienia (różnica między odsetkiem firm planujących wzrost a odsetkiem planującym spadek zatrudnienia) osiągnęła aż 25 proc.

Według Andrzeja Kubisiaka, wicedyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego, tak duży odsetek planów wzrostu i cięć zatrudnienia wydaje się potwierdzać teorię o nasilającej się polaryzacji rynku pracy. Zgodnie z nią odbicie po pandemii przybiera kształt litery K, bo nawet w ramach jednego sektora widać coraz większą polaryzację – podczas gdy część firm skorzystała na pandemii i na odbiciu gospodarczym (to one zwiększają zatrudnienie), druga grupa straciła na pandemii i nie dała rady skorzystać z obecnego odbicia. Wśród wygranych są raczej duże firmy – to one najczęściej (52 proc.) planują wzrost zatrudnienia w I kw. 2022 r. Wśród małych – tylko co czwarta. Dla nich większą barierą są rosnące oczekiwania płacowe kandydatów do pracy.

Dominik Malec, dyrektor regionalny w Manpower, zwraca uwagę,że kolejna fala pandemii i ograniczenia w prowadzeniu biznesu źle wpływają na sektor HoReCa oraz handel stacjonarny. To z kolei odbija się na ich rentowności i planach cięć zatrudnienia. – Możemy się spodziewać dalszych redukcji w bankowości detalicznej, w stacjonarnych placówkach, na rzecz kanałów online – przewiduje Malec.