Ponieważ Wielka Brytania jest teraz odrębnym krajem, nie wolno z niej przewozić zwierząt do UE, chyba że zostały one już poddane obróbce w zakładach przetwórczych - informuje BBC.

Brytyjscy przetwórcy twierdzą, że nie mają wystarczającej liczby gotowych zbiorników do przechowywania i przetwarzania owoców morza. Ich instalacja może poważnie spowolnić eksport, czyniąc go nieopłacalnym.

Bloomberg

Rząd w Londynie obiecał "podnieść tę kwestię" w rozmowach z UE.

Od 1 stycznia brytyjskie firmy mogą wysyłać do 27 krajów UE tylko wstępnie oczyszczone, przetworzone i gotowe do spożycia skorupiaki - wraz z eksportowym świadectwem zdrowia.

Bloomberg

Do końca 2020 roku brytyjscy rybacy mogli eksportować żywe i nieprzetworzone owoce morza, które były czyszczone przez odbiorców w specjalnych zbiornikach z czystą wodą morską.

W 2019 r. wartość połowów skorupiaków w Wielkiej Brytanii wyceniono na 393 mln funtów.

Bloomberg

Obecnie tylko te, które wyłowiono w wodach „klasy A" - najczystszych - mogą być eksportowane z Wielkiej Brytanii do UE bez konieczności wcześniejszego oczyszczania. Jednak większość wód przybrzeżnych Wielkiej Brytanii nie należy do tej kategorii.

Brytyjski rząd apelował do rybaków o cierpliwość i zapewniał, że restrykcje znikną 21 kwietnia 2021 roku i znów będzie można bez przeszkód eksportować z Wysp Brytyjskich żywe ostrygi, przegrzebki, małże, sercówki i mule. Zakładano, że Bruksela zmieni przepisy na nieco bardziej przyjazne i pozwoli na import nieoczyszczonych owoców morza z krajów spoza UE - pisze BBC.

Jednak Komisja Europejska kilka dni temu poinformowała największych brytyjskich eksporterów, że nie tylko nie złagodzi przepisów, ale wydłuża zakaz importu na "czas nieokreślony".

Przedstawiciele rządu w Londynie zapewniają, że prowadzą rozmowy z Brukselą, by znaleźć najlepsze rozwiązanie. natomiast przedstawiciele związku branżowego rybaków ostrzegają, że jeśli przepisy nie zmienią się i to szybko, to będzie to wyrok dla wielu brytyjskich rybaków, który zbankrutują. Wielu rybaków jest "bardzo sfrustrowanych", ponieważ liczyli, iż po brexicie ich sytuacja się poprawi a nie pogorszy.