Rz: Z okazji Dnia Niepodległości w USA przeprowadzono ranking na najbardziej patriotyczną markę. Wygrał Jeep. A w Polsce mamy patriotyzm markowy?
Leszek Mellibruda:
Patriotyzm niejedno ma imię, a ten po amerykańsku to trochę co innego niż patriotyzm po polsku. W wymiarze biznesowym widać to szczególnie. Są takie firmy, które akcentują w reklamach swoją polskość, co mogłoby sugerować, że są bardziej patriotyczne od innych sieciowych firm, które tego nie robią. Odmienność tych podejść zaczyna się jednak zacierać. Flaga, która zawsze w USA była niezwykle istotnym symbolem, w Polsce również od pewnego czasu stała się ważna.
Bierzemy z Amerykanów przykład?
Wzorce amerykańskie zaczynają do nas przesiąkać. Trochę się w zakresie patriotyzmu amerykanizujemy, ale nie do końca. Mamy takie ruchy polityczne, które silnie akcentują patriotyzm.
A jak to się ma do biznesu?
Niektórzy uważają, że polskie towary, czyli te, które zostały wyprodukowane w Polsce dla Polaków, będą sprzedawać się lepiej niż inne. Ale argument, że towar został wytworzony w Polsce, trafia tylko do niewielu konsumentów.
Cały czas się nam wydaje, że zagraniczne jest lepsze?
To stereotyp, który trochę zaczyna tracić na ostrości. Wszyscy wiemy o tym, że to, co zagraniczne, bywa bardzo często chińskie, nawet jeśli jest markowe. Dla wielu osób skojarzenie „zagraniczne, czyli lepsze" już nie obowiązuje. Zaczynają zwracać uwagę na przykład na jakość, którą dana marka utrzymuje.
Na przestrzeni ostatnich lat mieliśmy parę akcji promujących polski patriotyzm markowy.
Jednak wciąż konsumenci patrzą głównie na cenę. Ale również dobrze odbierają nawiązania do polskości związane ze sportem. Dobrym przykładem jest Biedronka, która umiejętnie wykorzystała polskie symbole narodowe pojawiające się w piłce nożnej i w ten sposób skutecznie zamaskowała fakt, że w rzeczywistości ma portugalskie korzenie.
Potęga marketingu?
Bardzo trudno buduje się markę na odwołaniach do patriotyzmu, bo to pojęcie jest stale w różny sposób szargane, co osłabia jego siłę. Polacy coraz częściej będą wywieszać flagi na święta narodowe, będą posługiwać się symbolami narodowymi. Ale w biznesie elementy patriotyczne będą raczej używane pośrednio – jako triki wpływające na decyzję konsumentów.