Reklama

Jan Zielonka: Co przyniesie następny rok?

Pod koniec roku w telewizji nawet poważni naukowcy zamieniają się we wróżbitów, bo dziennikarzy i widzów najbardziej interesuje przyszłość. Problem w tym, że proroctwa odnośnie do przyszłości są mało wiarygodne.

Publikacja: 18.12.2024 05:01

Niedawno w Ameryce wybory wygrał Donald Trump i konia z rzędem temu, który jest w stanie przewidzieć

Niedawno w Ameryce wybory wygrał Donald Trump i konia z rzędem temu, który jest w stanie przewidzieć, co ten prezydent zrobi w tak ważnych kwestiach jak Ukraina i NATO. Przywódca Syrii Asad kilka tygodni temu wyglądał jak pomnik z granitu, a teraz jego władza i pomniki leżą w gruzach. Jeśli jest jedno słowo, które łączy te wydarzenia, to jest nim chaos. Lub nieprzewidywalność.

Foto: REUTERS/Brian Snyder

Do końca nigdy nie wiemy, co przyniesie przyszłość, lecz bieg przez życie w gęstej mgle bez celu i kierunku nie ma sensu. Kiedy inwestujemy w zakup domu czy wykształcenie dzieci, to zakładamy pewien scenariusz wydarzeń. Państwa też podejmują decyzje o zwiększeniu wydatków na obronę kosztem wydatków na ochronę zdrowia czy szkolnictwo, bo uważają, iż grozi nam wojna. Banki centralne zaciskają gardło firmom, zwiększając stopy procentowe, bo przewidują inflację. Nic więc dziwnego, że przewidywanie przyszłości to dochodowy biznes. Trudno już zliczyć instytucje przewidujące, kto wygra kolejne wybory, które rynki wygenerują największe zyski, gdzie wybuchnie konflikt zbrojny albo kiedy roboty przejmą naszą pracę. W telewizji nawet poważni naukowcy zamieniają się we wróżbitów, bo dziennikarzy i widzów najbardziej interesuje przyszłość. Co się wydarzy w przyszłym roku? – pytają dziś dziennikarze.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Małe exposé prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Edukacja zdrowotna bez seksu i bez sensu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Niemcy w sprawie Grenlandii rozgrywają własne interesy kosztem Polski
Publicystyka
Port Haller, czyli czego Jarosław Kaczyński nie wie o Królewcu, portach i Polsce
Publicystyka
Janusz Lewandowski: Nowy rozdział dziejów polskiej głupoty
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama