Stany Zjednoczone zbierają dziś owoce polityki, jaką przed przeszło pół wieku zainicjowali Richard Nixon i Henry Kissinger. Początkowo chodziło o rozerwanie aliansu dwóch potęg komunistycznych, Chin i Związku Radzieckiego. Później, gdy ZSRR przestał istnieć, Ameryka coraz bardziej otwierała swój rynek dla Chińczyków w nadziei, że pójdą oni w ślady Korei Południowej czy Tajwanu i stopniowo zrzucą ciężar dyktatury. W 2001 r. Bill Clinton przyjął nawet ChRL do Światowej Organizacji Handlu (WTO), choć Pekin łamał reguły międzynarodowej współpracy gospodarczej.