Kronos zjadał swoje dzieci tuż po urodzeniu, gdyż przepowiedziano mu, że jedno z nich pozbawi go władzy. Władimir Putin nie tylko pozwolił urodzić się Grupie Wagnera pod przewodnictwem swojego byłego kucharza i biznesmena Jewgienija Prigozyna, ale i od lat obserwuje, jak jego dziecię dorasta. Tylko mocno naiwny człowiek, nieorientujący się w rosyjskiej rzeczywistości, uwierzy w to, że w Rosji w sposób samodzielny i niezależny od Kremla powstałaby jakaś „prywatna grupa wojskowa”. To pozwalało załatwiać brudne sprawy m.in. w Syrii, Libii, Mali, Republice Środkowoafrykańskiej, Wenezueli i wielu innych zakątkach świata.