"Nie cofniemy się” – ogłosił we wtorek w Bukareszcie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. „Będziemy wspierać Ukrainę tak długo, jak trzeba” – dodał. Ze spotkania w stolicy Rumunii popłynął więc jasny sygnał. Choć Ukraina nie jest członkiem sojuszu, NATO nie przestanie pomagać jej w tym, by mogła się bronić przed rosyjską agresją, choć nie jest to wojna NATO z Rosją. Stoltenberg potwierdził też, że deklaracja z 2008 r. o tym, że nasz wschodni sąsiad może dołączyć w przyszłości do sojuszu, wciąż jest aktualna.