Miałem nad ranem sen z lat 70. Śniło mi się, że zwalisty Edward Gierek proponuje w prywatnej rozmowie Breżniewowi, by Legnicę przechrzcić na Leonidowo. „Ruskie miasto” – mówił o nim Breżniew, więc powinno być Leonidowsk.
Potem z radia dowiedziałem się, że nasz prezydent proponuje Donaldowi Trumpowi w Polsce bazę, którą sami ochrzcimy Fort Trump. Fort Trump gdzie? Pod Warszawą, na Mazurach, pod Łodzią… A może w Trumiejkach miedzy Kwidzynem, a Kisielicami. W nazwie wystarczyłoby usunąć kilka literek i dodać „p”. Uzupełnienie nazwy o słowo Fort mieszkańcy pewnie by przyjęli ze zrozumieniem, bo Fordami jeżdżą od dawna. Zostaje pytanie, czy mieliby na tyle wyobraźni, by wiedzieć, jak taka baza zmieni ich świat. Wątpię.