Reklama

Chrabota: Fort Trump pod Kwidzynem, czyli infantylizacja polityki

Kwestia amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce to nie handel pietruszką, ani lizusowskie schlebianie amerykańskiemu prezydentowi.
Chrabota: Fort Trump pod Kwidzynem, czyli infantylizacja polityki

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

Miałem nad ranem sen z lat 70. Śniło mi się, że zwalisty Edward Gierek proponuje w prywatnej rozmowie Breżniewowi, by Legnicę przechrzcić na Leonidowo. „Ruskie miasto” – mówił o nim Breżniew, więc powinno być Leonidowsk.

Potem z radia dowiedziałem się, że nasz prezydent proponuje Donaldowi Trumpowi w Polsce bazę, którą sami ochrzcimy Fort Trump. Fort Trump gdzie? Pod Warszawą, na Mazurach, pod Łodzią… A może w Trumiejkach miedzy Kwidzynem, a Kisielicami. W nazwie wystarczyłoby usunąć kilka literek i dodać „p”. Uzupełnienie nazwy o słowo Fort mieszkańcy pewnie by przyjęli ze zrozumieniem, bo Fordami jeżdżą od dawna. Zostaje pytanie, czy mieliby na tyle wyobraźni, by wiedzieć, jak taka baza zmieni ich świat. Wątpię.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama