Barbara Jaruzelska rozmawia z "Faktem" o zbliżającej się rocznicy:
Wiem, że w tym dniu pod mój dom przyjdą prawicowi zadymiarze. Dwa dni trwać będzie jakaś balanga.
Kika dni temu Jaruzelski znalazł się na okładce pisma "MaleMen", które firmuje gwiazda TVN - Olivier Janiak. Radakcja zachwala: "Malemen" z wyjątkową okładką tylko w prenumeracie.
Wydawca Rafał Bauer uzasadnia ten wybór:
Wychowano mnie w prawicowych tradycjach zmieszanych z kłopotliwym uznaniem dla państwowotwórczej roli Marszałka. (...) To dla nich byłem gotów stanąć do walki. Dla nich biłem się w trakcie demonstracji i dla nich wreszcie byłem gotów zabić. Zabić generała. Z przekonaniem, imieniem Boga na ustach i poczuciem dziejowej sprawiedliwości za zbrodnię grudniowej nocy.
Bauer dziś myśli inaczej:
30 lat starszy, cieszę się, że ani mi, ani moim harcerzom nikt nie zapala lampek w Dzień Zaduszny. Cieszę się, że nasza wolność odzyskana w układzie nie została wolnością pierwszej jakości certyfikowaną cierpieniem i śmiercią. Dzisiaj uważam, że nie byłoby czerwca bez grudnia, a tamtej nocy nie można było postąpić inaczej.
Stan wojenny trwał od 13 grudnia 1981 r. do lata 1983 r., stan powojenny znacznie dłużej. Tysiące osób przypłaciło go zdrowiem, dziesiątki – życiem.