25 sierpnia skierowano do publikacji rozporządzenie ministra zdrowia w tej sprawie, dokument zacznie obowiązywać po 30 dniach od jego ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, a zatem od października wszystkie nowozakładane plomby będą musiały być kompozytowe (światło- i chemoutwardzalne).

Ministerstwo Zdrowia podaje, że zamiana materiału do wypełnień skutkować będzie wzrostem kosztów realizowanych świadczeń o 21 mln zł, choć koszty mogą być jeszcze wyższe.

Dotychczas plomby inne niż amalgamatowe przysługiwały dorosłym tylko w zębach widocznych (od trójki do trójki). Nie dotyczyło to kobiet ciężarnych i karmiących oraz dzieci i młodzieży.

Nie jest jeszcze jasne, jak szybko będzie można zgłosić się do wymiany posiadanego już wypełnienia amalgamatowego, bowiem zgodnie z zarządzeniem ministra zdrowia usunięcie wypełnienia zawierającego rtęć, realizować będą mogli tylko ci stomatolodzy, którzy zamontują separator amalgamatu, a wiąże się to ze sporymi kosztami.

Plomby amalgamatowe są znacznie trwalsze niż kompozytowe, mogą przetrwać do 30 lat, ale od dawna mówi się też o ich potencjalnej szkodliwości, nie licząc aspektu estetycznego, który pozostawia wiele do życzenia.

Największym zarzutem, jaki stawiany jest plombom amalgamatowym jest ich toksyczność spowodowana uwalnianiem rtęci. Dotyczy to zwłaszcza wypełnień starego typu, znanych też jako amalgamaty z fazą gamma 2. Drugi rodzaj wypełnień amalgamatowych jest wolny od fazy gamma 2 (nie uwalnia rtęci i nie zagraża zdrowiu). Ten drugi rodzaj plomb amalgamatowych jest w Polsce stosowany obowiązkowo od 2013 roku.

Drugą wadą wypełnień amalgamatowych jest ich niezdolność do łączenia się ze szkliwem zębów ani z zębiną. Dlatego pomiędzy srebrnymi plombami a tkanką zęba mogą powstawać szczeliny, w które wnikają bakterie. Po założeniu takiej plomby może też dojść do przebarwienia tkanki zęba, a w skrajnych przypadkach także  idziąsła. Zdarzają się też pęknięcia ścianek zęba ze względu na rozszerzalność cieplną amalgamatu.

W Polsce plomb amalgamatowych od dawna nie stosuje się w prywatnych gabinetach stomatologicznych, ale nadal stosowane były w przychodniach dentystycznych finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Szacuje się, że nawet 20 proc. wszystkich stosowanych wypełnień amalgamatowych zakładanych jest właśnie w Polsce.

Na świecie plomby amalgamatowe są wycofywane ze stomatologii już od dawna. W Japonii zakazano ich ponad 40 lat temu, w krajach skandynawskich – 30 lat temu. Unia Europejska miała zakazać ich stosowania do 2018 roku, ale tak się nie stało.