Do zdarzenia doszło na terenie warszawskiej dzielnicy Ursus. Około godziny 20 policjant wracał do domu po służbie autobusem komunikacji miejskiej. Wśród pasażerów zauważył dwóch agresywnych mężczyzn i postanowił zareagować.

Czytaj także: Warszawa: W centrum stolicy pobito policjanta

 

Jak powiedziała w rozmowie z Onetem podkomisarz Edyta Wisowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa III, funkcjonariusz zwrócił uwagę mężczyznom, którzy zachowywali się wulgarnie w stosunku do 74-letniego pasażera. - Ponadto pili alkohol i słuchali głośno muzyki. 23-latek i jego o cztery lata starszy brat swą agresję skierowali na interweniującego funkcjonariusza - powiedziała Wisowska. - Wykrzykiwali obraźliwe wulgaryzmy i zaatakowali go, bijąc i kopiąc po całym ciele. Co ważne, wiedzieli, że atakują funkcjonariusza, bo wcześniej ich o tym poinformował - dodała.

Jeden z napastników został obezwładniony przez funkcjonariusza, a drugiego zatrzymali policjanci z Ursusa, którzy szybko dojechali na miejsce, gdzie kierowca zatrzymał autobus.

Jak informuje Onet, pobity policjant trafił do szpitala. Obrażenia, których doznał, nie zagrażają jednak jego życiu.

Jak się okazało, obaj napastnicy mieli ponad promil alkoholu w organizmie. Młodszy z nich był już w przeszłości notowany między innymi za kradzieże oraz włamania.

Mężczyźni zostali doprowadzeni dziś do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota, gdzie usłyszą zarzuty. Najprawdopodobniej odpowiadać będą za czynną napaść na policjanta, za co 
grozi im do 10 lat więzienia.

Jak podkreśliła Edyta Wisowska, istotne jest to, że choć policjant był już po służbie, natychmiast zareagował na agresywne zachowanie mężczyzn. - Smutnym jednak jest to, że nikt ze świadków nie ruszył mu z pomocą. Autobus, którym jechał nasz funkcjonariusz, był pełen pasażerów – podkreśliła w rozmowie z Onetem Wisowska.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ