Reklama

45 km od siedziby KE powstał ośrodek przemytu narkotyków

45 kilometrów od siedziby Komisji Europejskiej rozwinął się największy ośrodek przemytu narkotyków na kontynencie.
W porcie w Antwerpii przeładowano w ubiegłym roku 11 mln kontenerów. Co setny został skontrolowany

W porcie w Antwerpii przeładowano w ubiegłym roku 11 mln kontenerów. Co setny został skontrolowany

Foto: shutterstock

Belgijską prasę obiegło kilka tygodni temu makabryczne zdjęcie. Widać na nim siedzącego na krześle młodego mężczyznę z rękami związanymi na plecach, bez oznak życia. Na ciele wiele ran, ale najgorszy jest napis „theft” (kradzież) wycięty nożem na klatce piersiowej. Ze świeżej rany wciąż cieknie krew.

Gabriel C. próbował przekonać dostawców z Kolumbii, że wielki transport kokainy, który od nich odebrał, został przejęty przez celników. Pokazał nawet stemple policji na paczkach białego proszku. Uwierzono mu. Ale po kilku dniach na rynku pojawił się „towar” z logo rzekomo przejętej kokainy. Od tego czasy trwa pościg za Gabrielem C., który najwyraźniej próbował upozorować własną śmierć. Ale i tym razem mu się nie udało: specjaliści od kryminalistyki wskazują, że ciało Gabriela jest zbyt różowe jak na nieboszczyka, a rany zbyt „czyste”. Dlatego na zlecenie poszkodowanych Kolumbijczyków do akcji przystąpili płatni zabójcy. Nie mogąc na razie schwytać głównego winnego, podłożyli granat pod dom jego rodziców, zabili także teścia. Sami też padli ofiarą strzelaniny.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama