Wiceszefowa MON powiedziała w niedzielę w Polsat News, że po zamachu w Krakowie należy rozważyć zaostrzenie zasad dostępu do broni, w tym ograniczenie liczby egzemplarzy, które może posiadać jedna osoba.

– Ta dramatyczna sytuacja z Krakowa najlepiej pokazuje, że nie ma co rozmawiać o rozszerzeniu dostępu do broni. Dzisiaj jest on stosunkowo łatwy – powiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Wyjaśniła, że zgodnie z obowiązującymi przepisami osoba, która ukończyła 21 lat, przeszła odpowiednie badania i zdała wymagane testy, może uzyskać pozwolenie na broń, deklarując jej sportowe przeznaczenie.

Czytaj więcej

Kraków upamiętni ofiary zamachu. W poniedziałek wiec na Rynku Głównym

O temacie zrobiło się głośno w ostatnich miesiącach po tym, jak we wrześniu prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości otwarcia strzelnicy sportowej w Bogutach-Piankach na Mazowszu zasugerował, że dostęp do broni w Polsce powinien być łatwiejszy. Jak podkreślił, Unii Europejska ma bardzo restrykcyjne podejście do posiadania broni, ale nawet we Wspólnocie „Polska pozostaje na samym końcu” pod tym względem.

Sobkowiak-Czarnecka zwróciła uwagę, że zamachowiec z Krakowa posiadał w swoim domu kilka sztuk legalnej broni. Jak uważa, warto przeanalizować, czy osoby uzyskujące pozwolenie w celach sportowych powinny mieć możliwość gromadzenia takiej liczby egzemplarzy, w tym różnych rodzajów broni.

Wiceszefowa MON dementuje informacje o związkach sprawcy z wojskiem

Wiceminister odniosła się także do krążących po mediach społecznościowych doniesień, według których sprawca miał być żołnierzem lub byłym wojskowym. Zapewniła, że mężczyzna był obywatelem Polski, ale nigdy nie służył w Wojsku Polskim. Jak zaznaczyła, jego ubiór i widoczne na nim naszywki nie były związane z polską armią.

Sobkowiak-Czarnecka zaapelowała jednocześnie o ostrożność w rozpowszechnianiu zdjęć, filmów i niepotwierdzonych informacji dotyczących zdarzenia, bo takie materiały mogą być wykorzystywane do prowadzenia działań dezinformacyjnych.

Czytaj więcej

Wojewoda potwierdza: Szósta ofiara zamachu w Krakowie była Austriaczką

– Elementem wojny hybrydowej jest próba podważania zaufania do państwa, do wojska czy do policji – zaznaczyła. Dodała jednak, że nie wiąże samego ataku w Krakowie z wojną w Ukrainie ani z ostrzeżeniami dotyczącymi potencjalnych zagrożeń dla infrastruktury krytycznej.

Zamach w Krakowie. Służby dotarły na miejsce w ciągu kilku minut

Sobkowiak-Czarnecka pozytywnie oceniła reakcję służb po zgłoszeniu strzelaniny. Poinformowała, że straż miejska pojawiła się na miejscu dwie minuty po pierwszym zgłoszeniu, policja dotarła w trzeciej minucie, a ratownicy medyczni – w czwartej.

Wiceminister zaznaczyła, że na tym etapie nie należy przesądzać o motywach działania sprawcy. Okoliczności ataku są nadal wyjaśniane przez prokuraturę i służby, w tym Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Funkcjonariusze zabezpieczają między innymi nośniki danych należące do podejrzanego.

– To też jest kolejny cel, który próbuje osiągnąć osoba, która dopuszcza się aktu terroru, chce zwrócić na siebie uwagę i stać się bohaterem doniesień medialnych. [...] Dopiero kiedy będziemy pewni, jakie kierowały nim motywy, wtedy warto to zakomunikować – wskazała.

Możliwe zmiany w zabezpieczeniach miejsc publicznych po ataku w Krakowie

Wiceszefowa MON nie wykluczyła również wprowadzenia nowych rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej, szczególnie w miejscach, w których gromadzi się dużo ludzi.

Jednym z rozważanych rozwiązań jest stosowanie barier uniemożliwiających wjazd samochodów w przestrzeń miejską. Pytana o możliwość organizowania wspólnych patroli policjantów i żołnierzy, Sobkowiak-Czarnecka poinformowała, że temat ten jest omawiany wewnątrz rządu.

Zaapelowała także do obywateli, by zapoznawali się z poradnikiem bezpieczeństwa i zdobywali praktyczne umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Zwróciła uwagę na zachowanie części świadków strzelaniny, którzy zamiast zadbać o własne bezpieczeństwo i pomóc innym, koncentrowali się na nagrywaniu zdarzenia.

Poinformowała ponadto o uruchomieniu telefonicznych linii wsparcia psychologicznego. Dyżurują na nich również psychologowie wojskowi. Dorośli mogą skorzystać z numeru 116 123, natomiast dzieci i młodzież – z telefonu zaufania 116 111. Wiceminister zachęciła do szukania pomocy także osoby, które były świadkami ataku, ale na razie nie zauważają u siebie jego psychologicznych konsekwencji.

MON przekaże 1,5 mld zł na wsparcie służb MSWiA

Podczas rozmowy w Polsat News poruszono również temat wyposażenia policji i finansowania służb podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Sobkowiak-Czarnecka zapowiedziała, że MON przeznaczy w przyszłym roku 1,5 mld zł na wsparcie tych formacji. Kolejne środki mają być przekazywane w następnych latach.

Wypowiedź wiceminister nawiązywała do pieniędzy, które pierwotnie miały zostać skierowane do policji w ramach programu SAFE, ale ostatecznie nie trafiły do tej formacji.

Sobkowiak-Czarnecka zapowiedziała również, że podczas poniedziałkowej wizyty w Waszyngtonie może zostać poruszony temat ataku w Krakowie. Wiceminister ma udać się do Stanów Zjednoczonych wraz z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. W planie wizyty są rozmowy z przedstawicielami Pentagonu dotyczące stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce.

Jak oceniła Sobkowiak-Czarnecka, negocjacje w sprawie amerykańskiej bazy zbliżają się do końca. Według jej przewidywań ostateczna decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa może zapaść w ciągu najbliższych kilku tygodni.