Materiał powstał we współpracy z PWC Polska

Proces włączania Polski do G20, choć pozbawiony sztywnych procedur dyplomatycznych, zyskał poparcie kluczowych światowych potęg, w tym USA, Wielkiej Brytanii, Chin i Indii. Dla krajowej gospodarki to czytelny sygnał uznania. W relacjach międzynarodowych towarzyszy temu jednak wyraźna powściągliwość. Jak zauważa Przemysław Paprotny, prezes PwC Polska, przedstawiciele inwestorów zagranicznych postrzegają obecną pozycję Warszawy nie tyle jako gwarancję przyszłych sukcesów, ile raczej podsumowanie dotychczasowej drogi.

– Większość międzynarodowych rozmówców, z którymi miałem okazję rozmawiać zarówno na wewnętrznych spotkaniach naszej sieci, jak i zewnętrznych debatach z naszymi klientami, traktuje nasze wejście do G20 jako wyraz uznania dla dotychczasowego rozwoju, stawiając jednocześnie twarde pytanie: co dalej? Zaproszenie do tego grona to duży sukces, ale ta pozycja nie utrzyma się sama. Największe ryzyko widzę w powracającym genie sarmackim – skłonności do skupiania się na wewnętrznych sporach zamiast kierowania energii na zewnątrz. Zamiast zadowalać się obecnością w G20, powinniśmy dyskutować już o aspiracjach sięgających G15 – powiedział Paprotny w firechacie podczas Kongresu Bankowości Korporacyjnej i Inwestycyjnej (KBKiI). Rozmowę prowadził Zbigniew Jagiełło, przewodniczący Rady Programowej KBKiI, były prezes PKO Banku Polskiego.

Jednym z kluczowych wyzwań na drodze do wzmocnienia pozycji Polski na arenie międzynarodowej jest specyfika kultury biznesowej. W ocenie Przemysława Paprotnego Polacy nadal, mimo ewidentnych sukcesów, wykazują zbyt duży konserwatyzm w deklarowaniu swoich możliwości, co kontrastuje z jaskrawą pewnością siebie prezentowaną przez pracowników pochodzących z rynków anglosaskich. Mimo wszystko nie przeszkadza to jednak w budowaniu silnej i marżowej pozycji w obszarze zaawansowanych usług analitycznych i IT. Polscy specjaliści biorą dziś udział w globalnych projektach z zakresu Big Data, cyberbezpieczeństwa oraz modelowania ryzyka, a usługi te są świadczone i fakturowane przez PwC Polska z naszego kraju, gdzie odprowadzane są podatki.

– W  praktyce rynkowej bywa wciąż, że spotykamy wybitnych polskich analityków i matematyków, którzy, zapytani o to, czy mogą podjąć się kolejnych wyzwań zawodowych, czy wziąć udział we wdrożeniu projektu, w pierwszej kolejności wymieniają obszary, których jeszcze nie zgłębili. Wyrażają swoje obawy, czy dadzą radę. Dla kontrastu znam takie przypadki, że nawet amerykański praktykant już po przejściu obok banku inwestycyjnego bez wahania zadeklaruje, że da radę i ma wystarczające kompetencje. Nam się udaje przełamać te stereotypy i pracujemy dziś z Polski dla klientów w USA, W. Brytanii czy Niemczech. Nie są to zespoły konkurujące ceną, lecz już unikalną ekspertyzą. Nasi partnerzy z PwC obsługujący branże innowacyjne z kalifornijskiego Palo Alto wprost przyznają, że pod względem wysoko kwalifikowanych specjalistów rynek zdominowały Indie i Polska. Także polska bankowość zdobywa szereg nagród za jakość cyfryzacji i ciekawe rozwiązania dla użytkowników – mówił szef PwC Polska.

Równolegle z sukcesami technologicznymi ujawniają się jednak strukturalne słabości krajowego rynku finansowego. Podczas gdy nominalny PKB Polski wzrósł w ostatnich latach o 82 proc., akcja kredytowa dla przedsiębiorstw wzrosła zaledwie o 24 proc. Tak wyraźna rozbieżność wskazuje na zbyt ostrożną postawę banków komercyjnych, które obok finansowania rozwoju sektora produkcyjnego i usługowego mają bezpieczną alternatywę w postaci obligacjach skarbowych. Notabene konstrukcja podatku bankowego wzmacnia taki mechanizm.

– Wygodnie jest przyjąć narrację, w której firmy narzekają na brak dostępu do finansowania, a banki tłumaczą się brakiem popytu inwestycyjnego. Pytanie jednak, czy postawa polegająca na budowaniu portfela niskoryzykownych obligacji i czerpaniu stabilnego dochodu przesuwa nas w miejsce, w którym chcielibyśmy się znaleźć. Taki marazm wpływa też na nastroje prezesów. Z globalnego badania PwC CEO Survey (tegoroczna, 30. już edycja pojawi się na rynku podczas Forum w Davos) wynika, że o ile polscy menedżerowie wykazują wysoki optymizm w perspektywie najbliższych 12 miesięcy wobec planów makroekonomicznych, o tyle w dalszą przyszłość patrzą z wyraźnym niepokojem – odmiennie niż na świecie, gdzie optymizm rośnie wraz ze wzrostem horyzontu czasowego – podkreślił Paprotny.

Impulsem do przełamania tej stagnacji mogą stać się zapowiadane, wielomiliardowe nakłady publiczne na infrastrukturę, obronność i transformację energetyczną. W rozmowie ze Zbigniewem Jagiełłą szef PwC Polska wskazał, że dla utrzymania sukcesu kluczowe będzie włączenie wielu źródeł kapitału, tak by wraz ze środkami państwowymi inwestycje te stały się kołem zamachowym dla całej gospodarki.

– Stoimy przed perspektywą historycznych wydatków na obronność i energetykę. Główny apel zagranicznych obserwatorów sprowadza się do jednego: nie zmarnujcie tej szansy. Zamiast realizować projekty wyłącznie siłami sektora państwowego, musimy stworzyć przestrzeń dla różnych instytucji komercyjnych. Podobnie wygląda kwestia zagranicznej ekspansji banków. Dotychczasowy model oparty na otwieraniu przedstawicielstw lub „lekkich” oddziałów i oczekiwaniu na klienta okazał się niewystarczający. Sektor finansowy powinien podążać śladem polskich firm, wchodząc na rynki zagraniczne poprzez partnerstwa i spółki joint venture z lokalnymi graczami – uważa Paprotny.

Doświadczenia dojrzałych rynków pokazują, że silna pozycja międzynarodowa nie powstaje automatycznie na mocy decyzji politycznych. Mówiąc o obecności Polski w globalnej grze gospodarczej, prezes PwC Polska wskazał na potrzebę budowania profesjonalnej i reprezentatywnej dyplomacji biznesowej. Paprotny zaapelował do bankowców, by każdy starał się prowadzić taką dyplomację w relacjach międzynarodowych, także indywidualnie.

– Do stołu G20 zaprosił nas Waszyngton, do stołu globalnej bankowości nikt nas nie zaprosi – to miejsce trzeba sobie zbudować – podsumował Zbigniew Jagiełło.

Materiał powstał we współpracy z PWC Polska