Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie metody werbunkowe stosuje rosyjski wywiad w celu pozyskiwania współpracowników?
- Jakie zmiany w strategii działania rosyjskiego wywiadu nastąpiły po 2022 roku?
- Jakie są cele i obszary działań szkoleniowych dla werbowanych osób?
- W jaki sposób wynagradzani są uczestnicy operacji?
- Jakie działania destabilizujące i operacje psychologiczne są prowadzone w Europie?
- Jakie są aktualne postępy i wyzwania w rozpracowywaniu tych sieci przez europejskie służby?
Przed sądem w Kiszyniowie przedstawiono szczegóły werbowania tajnych współpracowników przez rosyjski wywiad. Maxim Roșca przed sklepem w centrum stolicy Mołdawii spotkał Anatolija Prizenkę, który zaproponował „łatwą ucieczkę” od codzienności w warsztacie samochodowym. Przedstawił propozycję wyjazdu turystycznego, a szczegóły miał później otrzymać od osoby z Moskwy.
Kilka tygodni później Roșca zamiast na wakacjach znalazł się w gęstych lasach w pobliżu Banja Luki w Bośni i Hercegowinie. Zamiast zwiedzania, przeszedł kurs obsługi dronów, przygotowywania ładunków zapalających i przełamywania kordonów policji podczas protestów.
Czytaj więcej
Polska znalazła się na pierwszym miejscu wśród państw najczęściej dotkniętych operacjami sabotażowymi inspirowanymi przez Rosję – wynika z raportu...
Na jego trop służby wpadły, gdy jechał do kraju z Rumunii. W samochodzie, którym się poruszał, znaleziono serbską i bośniacką walutę, latarki, karty SIM, pendrive'y oraz komponenty do dronów, gogle VR oraz kontrolery.
Rosja, po wydaleniu setek jej dyplomatów i agentów wywiadu z europejskich stolic po 2022 r., zmieniła taktykę. Zamiast zawodowych szpiegów, coraz częściej wykorzystuje młodych, podatnych na manipulację ludzi z paszportami UE, którzy za kilkaset euro są gotowi zaryzykować wolność, często nie rozumiejąc nawet, w jakiej grze biorą udział.
Z obozów na Bałkanach do sabotażów w Europie. Jak działa rosyjski wywiad
Mołdawskie śledztwo wykazuje, że obozy w Bośni i Serbii nie były przypadkowymi zgrupowaniami. Instruktorami mieli być członkowie międzynarodowej sieci powiązanej z rosyjską Grupą Wagnera. Uczestników szkolono w konkretnym celu: destabilizacji państw europejskich, w tym Francji i Niemiec.
Podczas procesu ujawniono, że werbowani młodzi ludzie, głównie rosyjskojęzyczni, byli poddawani indoktrynacji. – Mówiono nam, że jeśli proeuropejska prezydent Maia Sandu wygra wybory, w kraju wybuchnie wojna, taka sama jak na Ukrainie – zeznawał jeden ze świadków. Praktyczne ćwiczenia obejmowały m.in. mapowanie budynków rządowych i wyznaczanie miejsc do startu dronów.
Kluczową postacią w procesie jest wspomniany Anatolij Prizenko. Zanim został oskarżony o bycie rekruterem siatki dywersyjnej, prowadził legalny biznes sprzedaży kosmetyków. Jego droga do ławy oskarżonych wiodła przez piramidy finansowe dotyczące rosyjskiego banku, którego był przedstawicielem, i prorosyjską politykę dotyczącą bliższej integracji gospodarczej Rosji i Białorusi.
Prizenco jest głównym podejrzanym w sprawie głośnej prowokacji w Paryżu, gdzie w 2023 r., tuż po ataku Hamasu na Izrael, na murach budynków masowo zaczęły pojawiać się Gwiazdy Dawida. Choć oskarżony twierdzi, że był to gest wsparcia dla Żydów, francuskie i mołdawskie służby nie mają złudzeń: to operacja psychologiczna mająca na celu podsycanie napięć religijnych i politycznych wewnątrz UE.
Rosjanie płacą tajnym współpracownikom kryptowalutami
System opłacania agentów „proxy” jest nowoczesny i trudny do wykrycia. Uczestnicy obozów otrzymywali wynagrodzenie w kryptowalutach poprzez platformy internetowe. Zlecenia bywały kuriozalne, ale wpisywały się w większy obraz dezinformacji.
Jeden z oskarżonych, 22-letni Danil Dilan, przyznał, że wysłano go do Düsseldorfu w Niemczech na mecz Euro 2024 pomiędzy Słowacją a Ukrainą. Miał tam wywiesić ukraińską flagę z napisem uderzającym w prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Choć Dilan twierdzi, że odmówił, flaga ostatecznie pojawiła się na trybunach, co natychmiast podchwyciła rosyjska propaganda jako dowód na wewnętrzny rozłam w Kijowie.
Czytaj więcej
Rosyjskie służby przeprowadziły w ostatnich latach 110 ataków na terenie Europy – wynika z raportu Międzynarodowego Centrum ds. Zwalczania Terroryz...
Dilan miał otrzymać również propozycję od jednego z instruktorów obozu na wyjazd do Paryża podczas igrzysk olimpijskich, aby dokonać aktów destabilizujących, ale tego nie zrobił.
Mołdawska minister spraw wewnętrznych Daniella Misail-Nichitin ostrzega, że przypadek jej kraju jest unikalny, ale zagrożenie dotyczy całej wspólnoty. Służby w Kiszyniowie objęły dochodzeniem ponad 80 osób, z czego 20 usłyszało już formalne zarzuty.
Mołdawia od 2024 r. rozpracowuje sieci agentów szkolonych za granicą, sponsorowanych przez Moskwę. – Mówimy tutaj o szkoleniach organizowanych w Serbii, w Bośni i Hercegowinie oraz w Federacji Rosyjskiej – powiedziała Misail-Nichitin.