Reklama

Rosyjskojęzyczne gangi rozgościły się w Polsce. Policja łapie „worów w zakonie”

W zaledwie rok o niemal połowę wzrosła liczba cudzoziemców podejrzanych o udział w przestępczości zorganizowanej. Lawinowy skok dotyczy Gruzinów, Białorusinów i Ormian. „Rzeczpospolita” przeanalizowała raport Centralnego Biura Śledczego Policji za 2025 rok.
CBŚP zatrzymuje coraz więcej osób podejrzanych o udział w zorganizowanych grupach przestępczych. Ale

CBŚP zatrzymuje coraz więcej osób podejrzanych o udział w zorganizowanych grupach przestępczych. Ale większość liderów pozostaje nieuchwytna

Foto: Policja

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Przestępców jakiej narodowości pojawia się najwięcej?
  • Czym różnią się metody działania nowych, międzynarodowych grup przestępczych?
  • Jakie są główne wyzwania w zwalczaniu struktur przestępczych zarządzanych spoza kraju?
  • Co sugeruje obecność w Polsce autorytetów świata przestępczego, takich jak „wory w zakonie”?
  • Jakie nowe strategie i narzędzia są rekomendowane dla skuteczniejszej walki z tym zjawiskiem?

W 2025 r. w sprawach prowadzonych przez CBŚP, a więc dotyczących przestępczości zorganizowanej, podejrzanymi było 265 obcokrajowców. Ponad 80 proc. z nich było rosyjskojęzycznych. Rok wcześniej było to o 81 osób mniej  – wynika z raportu Centralnego Biura Śledczego Policji za miniony rok, który przeanalizowała „Rzeczpospolita”. W przypadku osób z krajów, gdzie jednym z języków jest rosyjski, nastąpił wzrost ze 149 podejrzanych do 216.

– To nie jest przypadkowy wzrost statystyczny, lecz wyraźna zmiana charakteru i struktury narodowościowej przestępczości zorganizowanej w Polsce. To sygnał, że rosyjskojęzyczne struktury przestępcze zakorzeniają się nad Wisłą. Co więcej, mówimy o środowisku, które stanowi już ponad 80 proc. wszystkich podejrzanych cudzoziemców w sprawach prowadzonych przez CBŚP – komentuje Tomasz Safjański, były oficer policji, profesor Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, wicedyrektor Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym.

Pomiędzy rokiem 2024 a 2025 liczba cudzoziemców podejrzanych o przestępczość zorganizowaną wzrosła o 44 proc., a w przypadku środowiska rosyjskojęzycznego – o blisko 45 proc..

Czytaj więcej

Brutalne gangi wróciły do Polski. „Wymiar aktów terroru”
Reklama
Reklama

Co 10 podejrzany o udział w zorganizowanej przestępczości jest cudzoziemcem. Już nie tylko gruzińskie gangi zwietrzyły okazję

O powrocie brutalnej przestępczości jak żywcem wyjętej z lat 90., której dopuszczają się obcokrajowcy ze Wschodu, głównie gruzińskie gangi, alarmowała „Rzeczpospolita” oraz „Plus Minus”. Dane CBŚP pokazują, że przybysze z innych krajów także zapuszczają w Polsce przestępcze macki.

W ubiegłym roku policjanci CBŚP rozbili 157 gangów, w tym 131 polskich, 20 międzynarodowych oraz 6 grup rosyjskojęzycznych. O ile polskich grup było o dziewięć mniej, to międzynarodowych o trzy więcej, a liczba rosyjskojęzycznych wzrosła z dwóch do sześciu.

Z raportu wynika, że średnio co dziesiąty podejrzany o udział w zorganizowanej przestępczości był cudzoziemcem – działał najczęściej w gangach międzynarodowych.

Jakich nadużyć się dopuszczali? To cała gama poważnych przestępstw: od handlu narkotykami, przez przemyt czy produkcję papierosów, napady, rozboje, oszustwa czy przestępstwa akcyzowe. Popełniane były nie samodzielnie, lecz w ramach grup przestępczych, w tym zbrojnych związków, w których panuje ściśle określona hierarchia, podział ról oraz zysków. I których istotą jest życie z przestępstw.

Spośród 265 cudzoziemców z zarzutami, aż 216 było narodowości rosyjskojęzycznej – z tego 111 ukraińskiej (podobnie jak rok wcześniej). Liczba Białorusinów o statusie podejrzanych wzrosła z 12 do 45, Ormian – z 9 do 23 osób. Za działanie w gangu w 2024 r. zatrzymano jednego Gruzina, w ubiegłym – już 11.

Liczby nie są duże, ale tempo wzrostu oraz pojawiające się nowe narodowości brzmią alarmująco. – Niepokojący jest dynamiczny wzrost liczby podejrzanych o przestępczość zorganizowaną dotyczący Białorusinów i Ormian. W pierwszym przypadku mamy do czynienia niemal z czterokrotnym wzrostem, w drugim – ponad dwukrotnym. To nie są przypadkowe zmiany – mówi prof. Safjański.

Reklama
Reklama

Niedawno zorganizowane grupy złożone z cudzoziemców stanowiły ok. 2 proc. ogólnej przestępczości, obecnie ten odsetek wzrasta, a co więcej tworzą się gangi lepiej przygotowane do akcji przestępczych. W niedalekiej perspektywie mogą stanowić bardzo poważne zagrożenie 

Prof. Brunon Hołyst, kryminolog

Prof. Brunon Hołyst, kryminolog zaznacza: – Niedawno zorganizowane grupy złożone z cudzoziemców stanowiły ok. 2 proc. ogólnej przestępczości, obecnie ten odsetek wzrasta, a co więcej tworzą się gangi lepiej przygotowane do akcji przestępczych. W niedalekiej perspektywie mogą stanowić bardzo poważne zagrożenie – mówi kryminolog. Jednak zaznacza, że nie chodzi o skalę obecnych w Polsce cudzoziemców, lecz o to, kogo przyjmujemy i czy są to osoby z kryminalną kartoteką.

Raport nie określa specyfiki gangsterów „z importu”, ale nieco światła rzucają tu policyjne kroniki.

Ormianie działają prawie wyłącznie w mieszanych grupach (polsko-ormiańskich, ormiańsko-gruzińskich lub ormiańsko-rosyjskich), ale rzadko wchodzą w przestępcze interesy z Ukraińcami. Skupiają się na przemycie papierosów i wymuszeniach rozbójniczych. Głośno było o zatrzymaniu przez „łowców cieni” z CBŚP w lutym ubiegłego roku niejakiego Mhera B. – działał w gangu wymuszającym haracze od przedsiębiorców. W mieszkaniu miał broń, amunicję, gotówkę oraz kilkanaście dowodów i paszportów innych krajów, wystawionych na różne dane.

Białoruska przestępczość zorganizowana odpowiada za „korytarz graniczny” – przemyt papierosów. Jak pisaliśmy, oprócz zysków chodzi także o udział w wojnie hybrydowej z użyciem balonów meteo. Ukraińscy przestępcy opanowali np. oszustwa metodą „na bankowca” - call center są w Kijowie czy Odessie, a wspólnicy w Polsce od ofiar wyciągają pieniądze. Gruzińskie gangi zasłynęły napadami i kradzieżami wysokich kwot gotówki i biżuterii, np. diamentów za 110 tys. euro i zegarków za 2,2 mln zł z galerii handlowej w Warszawie.

Ale większość cudzoziemskich gangów stara się nie robić niepotrzebnego hałasu.

Reklama
Reklama

Mamy do czynienia z rosyjskojęzyczną przestępczością zorganizowaną, która ma charakter ukryty, wysoce zorganizowany i trudny do wykrycia. Materializuje się prawdopodobnie w postaci przestępczości gospodarczej, przemytu wyrobów akcyzowych i broni palnej, a także nielegalnej migracji, handlu ludźmi oraz cyberprzestępczości

Tomasz Safjański, były oficer Policji, profesor Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, wicedyrektor Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym

– Z wyjątkiem Gruzinów nie obserwujemy wzrostu przestępczości „widocznej”, ulicznej, takiej jak rozboje czy kradzieże rozbójnicze – przyznaje prof. Safjański. Wyjaśnienie? – Coraz więcej wskazuje na to, że mamy do czynienia z rosyjskojęzyczną przestępczością zorganizowaną, która ma charakter ukryty, wysoce zorganizowany i trudny do wykrycia. Materializuje się prawdopodobnie w postaci przestępczości gospodarczej, przemytu wyrobów akcyzowych i broni palnej, a także nielegalnej migracji, handlu ludźmi oraz cyberprzestępczości – wylicza ekspert.

Czytaj więcej

Gruziński „wor w zakonie” zatrzymany. Zdradził go tatuaż

Kilka dni temu CBŚP ogłosiło, że dotąd zatrzymało pięciu „worów w zakonie” – w nomenklaturze państw postradzieckich to przestępczy autorytet o randze „ojca chrzestnego”. Policjanci z Warszawy i Krakowa ujęli dwóch kolejnych. Większość to Gruzini, ale był też Białorusin.

To gorzki sukces, bo potwierdza, że gruzińskie mafie są u nas na tyle rozbudowane i zorganizowane, że potrzebny jest „wor”, by je nadzorował, decydował o podziale gotówki, rozstrzygał konflikty. – Przyznam, że zaskoczyło mnie, że aż tylu przestępczych autorytetów przebywało w Polsce. Niestety, ich obecność świadczy o tym, że poważnie wchodzą na nasz przestępczy rynek – ocenia Marek Dyjasz, były dyrektor Biura Kryminalnego KGP.

Reklama
Reklama

„Wory w zakonie” prowadzą ciche życie, legalne biznesy. – Zatrzymany w lutym Białorusin o tym statusie zajmował się oficjalnie sprzedażą samochodów – mówi nam policjant z CBŚP.

Liderzy często poza zasięgiem polskich śledczych, ponieważ wielu z nich dowodzi z zagranicy

Według raportu CBŚP w ubiegłym roku zatrzymano 138 liderów grup polskich, 21 liderów grup międzynarodowych (rok wcześniej – 28) i dwóch liderów rosyjskojęzycznych grup przestępczych (rok wcześniej – trzech).

– Z jednej strony rośnie liczba zatrzymywanych członków grup przestępczych, z drugiej – liczba zatrzymanych liderów pozostaje marginalna. To oznacza, że państwo skutecznie sięga po wykonawców, ale nie dociera do osób, które faktycznie zarządzają tymi strukturami – mówi Tomasz Safjański, dodając, że to fundamentalna słabość systemu, bo rozbijanie niższych szczebli bez uderzenia w kierownictwo nie likwiduje przestępczości zorganizowanej.

Skąd mizerny wynik? – Liderzy grup przestępczych albo bardzo dobrze się kamuflują, albo pewna ich część działa poza krajem – uważa prof. Brunon Hołyst.

Prof. Safjański dodaje: – Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z nowym modelem działania: strukturami sieciowymi, często zarządzanymi spoza Polski, odpornymi na klasyczne metody operacyjne. Pytanie brzmi: czy nasze państwo jest przygotowane na zwalczanie przestępczości, która nie ma jednego centrum, jednego lidera na miejscu i jednego kraju działania – zaznacza ekspert.

Reklama
Reklama

CBŚP zapewnia, że nie spuszcza z oczu zorganizowanej przestępczości. – Nasi funkcjonariusze na bieżąco monitorują środowiska przestępcze, w tym osoby powiązane z zagranicznymi grupami działającymi na terytorium Polski. Jednym z prowadzonych wątków jest rozpoznanie środowiska liderów międzynarodowej przestępczości zorganizowanej – mówi nam Krzysztof Wrześniowski, rzecznik CBŚP.

– Działania typowo operacyjne są dzisiaj kluczowe i niezbędne. Bez dobrego rozpracowania, nie da się zwalczać zwłaszcza zorganizowanych cudzoziemskich grup przestępczych. I w tym zakresie należałoby wzmocnić policję – uważa Marek Dyjasz.

Nasi rozmówcy wskazują, że potrzeba pilnie strategii adekwatnej do obecnych zagrożeń – inaczej ryzykujemy, że Polska stanie się trwałym obszarem działania dla zorganizowanych, transnarodowych sieci przestępczych.

Tomasz Safjański kreśli negatywny scenariusz, jeśli skutecznych działań zabraknie. – W perspektywie trzech lat zakładam dalszy wzrost liczby członków rosyjskojęzycznych grup przestępczych oraz zwiększenie skali ich zaangażowania w przestępczość gospodarczą, przemyt, nielegalną migrację, handel ludźmi i cyberprzestępczość. W najbliższych pięciu latach rosyjskojęzyczna przestępczość zorganizowana na dobre zakorzeni się w Polsce, stanie się wysoce profesjonalna i hermetyczna. Długoterminowo należy liczyć się z ryzykiem powstania u nas trwałych, trudno penetrowalnych rosyjskojęzycznych struktur przestępczych o charakterze międzynarodowym – prognozuje ekspert.

Czytaj więcej

Centrum kierowania w Ukrainie, ofiary w Polsce – inwazja cybergangów ze Wschodu
Reklama
Reklama

Jak powstrzymać gangi „z importu”? Potrzebny jest nowy model zwalczania przestępczości zorganizowanej w Polsce.

– Przez 25 lat państwo polskie osiągnęło realny sukces w rozbijaniu rodzimych struktur przestępczych. Ale aż 85–90 proc. eliminowanych grup stanowiły grupy polskie. Świat się zmienił, dziś przestępczość zorganizowana jest sieciowa, transgraniczna i coraz częściej cyfrowa. Funkcjonuje ponad granicami, korzysta z otwartości rynku europejskiego, a po 2022 r. coraz częściej przenika się także z zagrożeniami hybrydowymi – wskazuje Tomasz Safjański.

Strategia nastawiona na rozbijanie polskich gangów nie wystarczy, ponieważ w Polsce przybywa gangów cudzoziemskich. – Obecnie kluczowym elementem powinny być prace nad powołaniem Narodowego Biura Śledczego, lecz nie można projektować rozwiązań adekwatnych dla świata przestępczości zorganizowanej sprzed 20 lat, one muszą sprostać obecnym zagrożeniom, gdzie przestępczość zorganizowana jest transnarodowa, rozproszona i często zarządzana spoza Polski – podkreśla prof. Safjański.

Prof. Brunon Hołyst zaznacza: – Policja musi wykazywać jeszcze większą aktywność w ujawnianiu liderów grup i gangsterów, którzy stanowią prawdziwe zagrożenie. Kiedy mamy do czynienia ze zorganizowaną przestępczością, to kadra kierownicza odgrywa dominującą rolę w zakresie planowania i wykonawstwa – wskazuje kryminolog.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Przestępczość
Jutro w „Rzeczpospolitej”: Alarmujące dane o przestępczości zorganizowanej cudzoziemców
Przestępczość
Policja udaremniła leśną ustawkę. Pseudokibice chcieli „zbierać grzyby”
Przestępczość
Polska zgodziła się na ekstradycję rosyjskiego archeologa. Grozi mu więzienie
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama