Do zdarzenia doszło około godziny 1.00 w nocy w stolicy Jordanii, Ammanie. W pobliżu ambasady Izraela, znajdującej się w dzielnicy Rabia, mężczyzna otworzył ogień. Jak podaje agencja Reutera, która powołuje się na świadków incydentu, na miejscu usłyszeć można było odgłosy wystrzałów.
Strzelanina niedaleko ambasady Izraela w Ammanie. Nie żyje napastnik
Po tym, jak świadkowie zdarzenia przekazali, że w okolicy ambasady Izraela w Ammanie usłyszeć można było odgłosy wystrzałów, policja odgrodziła teren. Na miejsce przybyły karetki pogotowia i patrole policyjne.
Lokalne władze zaapelowały do mieszkańców, by pozostali w swoich domach, służby poszukiwały bowiem sprawców strzelaniny - przekazało źródło w służbach bezpieczeństwa.
Czytaj więcej
Pochodzący z Jordanii mężczyzna zabił trzech izraelskich cywilów na przejściu granicznym na moście Allenby na okupowanym Zachodnim Brzegu, po czym...
Jordańska agencja informacyjna Petra poinformowała, że funkcjonariusze policji zastrzelili mężczyznę, który otworzył ogień w kierunku policyjnego patrolu. Saudyjska stacja Al Arabija podaje, że sytuacja jest już "pod kontrolą” – pojazdy służb kryzysowych zaczęły opuszczać teren, na którym doszło do incydentu.
Normalizacja stosunków z Tel Awiwem zdradą
Agencja Reutera zauważa, że w dzielnicy Rabia w Ammanie nierzadko dochodziło wcześniej do antyizraelskich demonstracji związanych z wojną w Strefie Gazy. Wielu spośród 12 mln mieszkańców kraju ma pochodzenie palestyńskie – uciekli oni do Jordanii podczas walk towarzyszących powstaniu Izraela w 1948 roku.
W 1994 roku Jordania podpisała z Izraelem traktat pokojowy, budzący kontrowersje wśród Jordańczyków, którzy są zdania, że normalizacja stosunków z Tel Awiwem postrzegać można jako palestyńskich rodaków.