Darmanin mówił, że władze skłaniają się ku hipotezie, iż za sabotażem sieci kolejowej administrowanej przez spółkę SNCF, do którego doszło w dniu inauguracji Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, stoją skrajnie lewicowi ekstremiści.

Szef MSW Francji: Atak na infrastrukturę kolejową wygląda na działanie ekstremistów ze skrajnej lewicy

W wyniku sabotażu zakłócone zostało działanie francuskich kolei szybkich prędkości. Celem ataku były podstacje sygnałowe, trakcja i inne elementy infrastruktury co wywołało chaos na kolei — pociągi były opóźnione, a niektóre połączenia zostały anulowane.

Czytaj więcej

Czy awaria CrowdStrike to tylko przedsmak nowego zagrożenia?

- Zidentyfikowaliśmy profile kilku (podejrzanych) osób — powiedział Darmanin w rozmowie z telewizją France 2, pytany o działania mające na celu ustalić tożsamość sabotażystów. Darmanin dodał, że styl działania sabotażystów wpisuje się w sposoby działania skrajnie lewicowych ekstremistów, nie rozwinął jednak tej myśli.

AFP podkreśla, że w przeszłości skrajnie lewicowi francuscy anarchiści atakowali francuską sieć kolejową. Darmanin stwierdził, że piątkowe ataki były „bardzo precyzyjne” i „bardzo dobrze wymierzone”. - To tradycyjny sposób działania ultralewicy — dodał. Nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie czy osoby typowane przez władze jako sprawcy ataków są powiązane ze skrajną lewicą. - Pytanie czy to osoby, które zostały zmanipulowane, czy działały dla własnych korzyści — mówił też.

800 tysięcy osób ucierpiało w wyniku ataku na infrastrukturę kolejową we Francji

W poniedziałek kolej we Francji funkcjonuje już normalnie po tym jak w sobotę i niedzielę przez całą dobę trwały prace naprawcze — poinformowała minister transportu Patrice Vergriete w radiu RTL.

Problemy z transportem, będące następstwem ataków na infrastrukturę kolejową we Francji, były udziałem ponad 800 tysięcy osób, w tym 100 tysięcy osób, którzy mieli skorzystać z anulowanych połączeń. Vergriete stwierdził, że koszty sabotażu dla francuskich kolei będą „znaczące”.