27-letnia Anastazja zaginęła w ubiegłym tygodniu, w nocy z poniedziałku na wtorek,  na wyspie Kos, gdzie pracowała w jednym z hoteli.

Zabójstwo w Grecji: Partner 27-latki potwierdził tożsamość ofiary

Polka wyszła na drinka ze znajomymi. Wieczorem wysłała partnerowi dane dotyczące miejsca, skąd miał ja odebrać, ale mężczyzna nie zastał jej w wyznaczonym miejscu. We wtorek zgłosił zaginięcie.

Czytaj więcej

Na wyspie Kos odnaleziono ciało kobiety. Według policji to zaginiona Polka

Policja wszczęła poszukiwania, w wyniku których znaleziono nagie, owinięte w prześcieradło zwłoki młodej kobiety.

Ciało znaleziono niedaleko domu obywatela Bangladeszu, który zeznał, że uprawiał seks z Polką, a następnie zostawił ją w hotelu. Jednak w jego mieszkaniu znaleziono ślady krwi i  DNA Anastazji.

Znaleziono także bilet do Włoch, kupiony już po zaginięciu Polki.

Mężczyzna został zatrzymany przez policję. Nie usłyszał jeszcze żadnych zarzutów.

Partner Anastazji potwierdził tożsamość ofiary. Prawdopodobnie jeszcze dziś odbędzie się sekcja zwłok kobiety.

Morawiecki chce ekstradycji Banglijczyka podejrzanego o zabójstwo Polki

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny polecił wszczęcie śledztwa.Zajęła się nim Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

Premier Mateusz Morawiecki natomiast zapowiedział, że Polska zwróci się do Grecji o wydanie podejrzanego o zabójstwo Polki.

"Sprawca musi ponieść bardzo surowe konsekwencje. Dlatego zwrócimy się do Grecji o wydanie podejrzanego, aby stanął przed polskim sądem i otrzymał najwyższy możliwy wymiar kary" - napisał Morawiecki.