W zamian za łapówki urzędnicy gwarantowali przedsiębiorcom bezproblemowe przejście testów laboratoryjnych żywności i przyznanie certyfikatów pozwalających na eksport produktów rolnych.
Korupcja przy eksporcie zboża: Podejrzani w areszcie
Certyfikaty i testy były kluczowe w procesie eksportu zboża z Ukrainy za granicę - czytamy w komunikacie SBU.
W proceder zaangażowani byli szefowie trzech prywatnych firm biorący udział w wystawianiu dokumentów pozwalających na transport żywności.
Gotówka zabezpieczona w związku ze śledztwem SBU
Przedstawiciele firm handlujących zbożem mieli przekazywać łapówki przelewając je na konta firm kontrolowanych przez urzędników.
SBU udokumentowała kilka przelewów takich łapówek.
W wyniku śledztwa zatrzymano byłego dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Fitosanitarnego w obwodzie odeskim, zastępcę dyrektora i inspektora Obwodowego Laboratorium Fitosanitarnego oraz trzech szefów skontrolowanych firm.
Czytaj więcej
Niepokojący trend: zboże staje się kością niezgody w dobrych dotąd relacjach polsko-ukraińskich.
Zatrzymanym przedstawiono zarzuty na podstawie artykułów mówiących o korupcji.
Czterech podejrzanych przebywa obecnie w areszcie, który może opuścić za kaucją w wysokości 5 mln hrywien (135 tys. dolarów). Dwóch innych objęto 24-godzinnym areszcie domowym. Śledztwo mające wyjaśnić okoliczności procederu trwa.
Kontrowersje wokół eksportu ukraińskiego zboża
Ukraina jest jednym z największych dostawców żywności na świecie - przed wojną dostarczała je głównie krajom Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji. Obecnie jednak, po wybuchu wojny, żywność z Ukrainy trafia w większym zakresie do państw UE. Dzięki zawartemu 22 lipca 2022 roku tzw. porozumieniu zbożowemu zawartemu między ONZ, Turcją, Rosją i Ukrainą otwarty został szlak transportu zboża z Ukrainy biegnący przez Morze Czarne.
"Porozumienie zbożowe" wygasa 17 lipca. Rosja sygnalizuje, że może nie zgodzić się na jego przedłużenie ponieważ - jak twierdzi Moskwa - nie jest realizowana część porozumienia dotycząca ułatwienia eksportu żywności i nawozów z Rosji.
Duży napływ ukraińskiego zboża do graniczących z Ukrainą państw UE - w tym Polski - wywołało protesty lokalnych rolników, co doprowadziło nawet do wprowadzenia tymczasowego embargo na ukraińskie zboże m.in. w Polsce (obecnie zboże z Ukrainy może przejeżdżać przez Polskę tylko tranzytem).
W poniedziałkowej "Rzeczpospolitej" piszemy, że ostatnie tygodnie przynoszą eskalację sporu o dostęp ukraińskich surowców rolnych do polskiego rynku. W odpowiedzi na zablokowanie przez polski rząd w kwietniu importu zboża i czerwcową zapowiedź blokady przejść granicznych przez polskich rolników swoją blokadę od 10 czerwca czterech przejść ogłosiły Ogólnoukraińska Rada Rolnicza i Związek Producentów Mleka. Ostatecznie ruch był utrudniony tylko przez kilka godzin w Dorohusku, co potwierdziła agencja drogowa Ukrtransbezpeka.
Czytaj więcej
Polscy rolnicy protestują z powodu importu zboża, ukraińscy – bo Polska blokuje jego import. Konflikt się rozwija, bo nie umiemy go rozwiązać.