Sprawa trafiła do minister spraw wewnętrznych w zeszłym miesiącu, po tym jak Sąd Najwyższy orzekł, że nie ma wątpliwości prawnych co do zapewnień władz USA o tym, jak będzie on traktowany.
Mimo zgody ze strony władz Wielkiej Brytanii, spodziewane odwołanie zespołu prawnego Assange'a spowodowałoby ponowne rozpoczęcie batalii prawnej w sądach.
Prawdopodobnie skoncentruje się ona na takich kwestiach, jak prawo do wolności słowa oraz to, czy wniosek o ekstradycję jest umotywowany politycznie. Patel analizowała, czy amerykański wniosek o ekstradycję spełnia pozostałe kryteria prawne, w tym obietnicę, że nie zostanie na nim wykonana egzekucja.
Czytaj więcej
Westminsterski sąd magistracki formalnie wydał nakaz ekstradycji założyciela WikiLeaks Juliana Assange'a.
"Zgodnie z ustawą o ekstradycji z 2003 r. minister musi podpisać nakaz ekstradycji, jeśli nie ma podstaw do zakazu wydania nakazu" - przekazał rzecznik MSW.
"Wnioski o ekstradycję są przesyłane do ministra spraw wewnętrznych dopiero wtedy, gdy sędzia zdecyduje, że można ją przeprowadzić po rozważeniu różnych aspektów sprawy. 17 czerwca, po rozpatrzeniu wniosku przez sąd najwyższy, wydano nakaz ekstradycji Juliana Assange'a do USA. Pan Assange zachowuje normalne 14-dniowe prawo do odwołania" - poinformował.
"W tym przypadku sądy brytyjskie nie stwierdziły, że ekstradycja pana Assange'a byłaby opresyjna, niesprawiedliwa lub stanowiłaby nadużycie proceduralne. Nie stwierdziły również, że ekstradycja byłaby niezgodna z jego prawami człowieka, w tym z prawem do rzetelnego procesu i wolności słowa" - dodał.
Na profilu WikiLeaks na Twitterze napisano, że to "czarny dzień dla wolności prasy i brytyjskiej demokracji".