Nagrane przed śmiercią Judy Malinowski zeznanie zostanie przedstawione przez prokuraturę w czasie procesu jej byłego partnera, Michaela Slagera, który jest oskarżony o zamordowanie kobiety. Sędzia sądu w Ohio, przed którym toczy się sprawa, zgodził się wysłuchać takiego bezprecedensowego zeznania poszkodowanej.
33-letnia Judy Malinowski zmarła w grudniu 2017 roku, dwa lata po doznaniu bardzo rozległych poparzeń, po tym jak jej chłopak oblał ją benzyną i podpalił na stacji benzynowej.
Slager został uznany winnym podpalenia i napaści w grudniu 2016 roku, ale teraz prokuratura przygotowuje akt oskarżenia ws. zabójstwa po tym jak lekarze nie zdołali uratować życia matki dwojga dzieci.
W ramach przygotowywania aktu oskarżenia prokuratorzy nagrali zeznanie złożone przez Malinowski pod przysięgą. Nagrania dokonano w szpitalu w styczniu 2017 roku.
Teraz sąd w precedensowej decyzji zgodził się na przyjęcie takiego dowodu - co w przyszłości może oznaczać wykorzystywanie takich zeznań w innych sprawach karnych.
Sędzia Guy Reece powiedział, że to - według jego wiedzy - pierwsza sprawa, w której ofiara morderstwa złoży zeznanie obciążające mordercę przed sądem.
W wyniku ataku mężczyzny Malinowski doznała poparzeń 80 proc. powierzchni ciała. Straciła także uszy, dwa palce i większość włosów.
Po ataku miała problemy z komunikowaniem się, zdołała jednak złożyć zrozumiałe zeznania.
42-letni Slager broni się, że nie podpalił swojej partnerki celowo. Twierdzi, że doszło do tego przypadkowo, kiedy próbował zapalić papierosa.
Jeśli mężczyzna zostanie uznany winnym zabójstwa, grozi mu kara śmierci.