Dwóch niezidentyfikowanych przemytników zostało zatrzymanych przez straż przybrzeżną w południowym stanie Johor w Malezji. - Uważa się, że siedem paczek zawierających około 3300 żółwi zostało tu przywiezionych do sprzedaży - powiedział oficer straży przybrzeżnej, Mohammad Othman.
Czytaj także: Tygrys przemycany jako zabawka
Szacuje się, że zwierzęta, które próbowano przemycić są warte około 37 000 dolarów. Sprawa jest obecnie badana przez urzędników zajmujących się dziką przyrodą.
Zwierzęta zostały zidentyfikowane jako żółwie dwupazurzaste. Ich wydłużona szczęka tworzy krótki mięsisty ryjek z szerokimi otworami nosowymi przy końcu. To gatunek słodkowodny, który jest sklasyfikowany jako zagrożony przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN). Gatunek ten pożądany jest głównie w Singapurze i Chinach. Żółwie sprzedaje się tam głównie jako egzotyczne zwierzęta, ale czasem trafiają one także na rynki żywności.
Jak podkreślił ruch walczący z handlem dzikimi zwierzętami, Traffic Southeast Asia, liczba skonfiskowanych żółwi jest „niewiarygodna” oraz stanowi poważny problem dla gatunku, który występuje tylko na ograniczonym obszarze i jest poważnie zagrożony handlem. - Jest potrzeba sprawdzenia, czy istnieje popyt na te zwierzęta i czy będą one wysyłane dalej na inne rynki - powiedziała kierowniczka organizacji, Elizabeth John. - Mamy nadzieję, że dzięki śledztwu zdobędziemy więcej informacji na temat ich przemytu - dodała.