Hiszpański "El Confidencial" napisał wcześniej, że 22 lutego do ambasady Korei Północnej w Madrycie wtargnęło ok. 10 osób. Napastnicy mieli następnie związać część pracowników ambasady, pobić ich i przesłuchać.

Według "El Confidencial" jedna z pracownic ambasady zdołała się wydostać z budynku i wezwać pomoc.

Do ataku doszło na kilka dni przed szczytem z udziałem Donalda Trumpa i Kim Dzong Una w Hanoi w Wietnamie.

Jak dotąd nie zatrzymano żadnej osoby podejrzanej o udział w ataku.

"El Pais" informuje, że policja po przeanalizowaniu materiału z monitoringu zidentyfikowali dwóch napastników jako osoby powiązane z CIA.

CIA zaprzecza, jakoby miała jakikolwiek związek z atakiem.