Robert L. został aresztowany w grudniu 2018 roku za zamordowanie Ukraińca z bogatą przeszłością kryminalną.

Ciało Ukraińca znaleziono 1 grudnia, z wieloma ranami kłutymi gardła i klatki piersiowej.

W toku śledztwa ustalono, że podejrzanym o zabójstwo jest 32-letni Polak. Włoska policja zatrzymała go 5 dni później.

W więzieniu Polak czekał na proces.

Z Poggioreale uciekł dziś rano, wykorzystując do tego celu linę. Za jej pomocą spuścił się z okna na Via Francesco Laura. Jest to pierwszy i jedyny przypadek ucieczki z tego więzienia, które funkcjonuje od równo 100 lat.

Szef autonomicznego związku policji penitencjarnej Emilio Fattorello oświadczył, że priorytetem jest obecnie schwytanie zbiega - którego, jak podkreśla policja: należy uważać za niebezpiecznego - ale też wyjaśnienie, jak mogło dojść do ucieczki z więzienia, w którym funkcjonuje wewnętrzny i zewnętrzny system monitoringu, a dodatkowo otoczenie jest patrolowane.

Z kolei sekretarz generalny związku policji penitencjarnej Aldo Di Giacomo stwierdził, że po spektakularnej ucieczce Polaka więzienie  Poggioreale powinno zostać zburzone, a jego szef zwolniony ze stanowiska