Reklama

Brazylia: Członkowie niepoznanego plemienia zamordowani przez poszukiwaczy złota

Członkowie żyjącego w Amazonii indiańskiego plemienia, odkrytego dopiero w 2008 roku, zostali zamordowani przez poszukiwaczy złota.
Brazylia: Członkowie niepoznanego plemienia zamordowani przez poszukiwaczy złota

Foto: Flickr

Sprawa dotyczy członków plemienia żyjącego w Amazonii na pograniczu Brazylii i Kolumbii. Jego istnienie udokumentowano dopiero w 2008 roku.

Mord miał miejsce w zeszłym miesiącu, a wyszedł na jaw, gdy poszukiwacze złota w jednym z kolumbijskich barów chwalili się zamordowaniem dziesięciu członków plemienia. Twierdzili, że musieli ich zabić, aby nie zostać zabitymi przez Indian.

Zdarzenie było początkowo sprawdzane przez członków brazylijskiej Fundacji ds. Indian (FUNAI), którzy wcześniej mieli kontakt z plemieniem. Jak mówi koordynatorka FUNAI Leila Silvia Burger Sotto-Maior, relacja poszukiwaczy złota była brutalnym opisem ćwiartowania ciał zamordowanych Indian. Jednym z dowodów, które teraz będą świadczyć przeciwko przypuszczalnym mordercom, są charakterystyczne dla plemienia rzeźbione przedmioty.

Sprawą zajęła się brazylijska policja federalna, ale od razu zastrzegła, że śledztwo będzie bardzo trudne.

Plemię żyje w niedostępnym rejonie na dalekim zachodzie Brazylii, tamtejsze plemiona pozostają bez kontaktów między sobą, zbieranie informacji będzie więc wymagało współpracy wielu instytucji rządowych, w tym przede wszystkim lokalnych biur ds. tubylców.

Reklama
Reklama

Sprawa jest tym trudniejsza, że to już nie pierwszy przypadek mordu dokonanego na członkach ginących plemion rdzennych Indian. Poprzedni zgłoszono w lutym tego roku i wciąż pozostaje on niewyjaśniony.

- Jeśli morderstwa członków rdzennych plemion zostaną udowodnione, będzie to kolejny przykład ludobójstwa, wynikającego z porażki brazylijskich rządów, których zapisanym w konstytucji obowiązkiem jest ochrona żyjących w izolacji plemion - mówi Sarah Shenker z jednej z organizacji broniącej praw człowieka.

Od kiedy w Brazylii prezydenturę objął zdecydowanie niepopularny Michel Tremer, zamknięto 5 z 19 baz monitorujących i chroniących ginące plemiona, a w pozostałych ograniczono personel.

Trzy z zamkniętych baz znajdowały się w dolinie rzeki Javari - terenie, na którym żyje największa liczba tzw. bezkontaktowych plemion, jeszcze nieodkrytych lub takich, które żyją w zupełnej izolacji.

Choć wyręb amazońskich lasów trwa od dziesięcioleci, to decyzją prezydenta Tremera kolejne wielkie obszary Amazonii podlegają odlesieniu, a na pozyskanych terenach powstają kopalnie. Tubylcy, zachęceni możliwością znalezienia zatrudnienia, brutalnie postępują z mieszkającymi na tych terenach plemionami.

O ile w 2016 roku zarejestrowano 61 przypadków zabójstw, to w tym roku do końca lipca było ich już 50.

Reklama
Reklama

Aktywiści broniący praw tubylczych plemion alarmują, że dopóki ziemia, na których żyją, jest chroniona, Indianie mają szanse na przetrwanie. Jeśli ta ochrona się skończy, zostaną zmieceni z powierzchni Ziemi.

Przestępczość
Alarm w Skandynawii. Możliwy atak na infrastrukturę energetyczną
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Przestępczość
CNN: zniknęły kluczowe dokumenty ze sprawy Epsteina. Dotyczyły Donalda Trumpa
Przestępczość
Rosja wszczyna śledztwo przeciw założycielowi Telegrama
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Przestępczość
Aresztowano byłego ambasadora. Miał otrzymać od Epsteina tysiące dolarów
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama