Jest to działalność absolutnie legalna. Dostawy żywności nie zostały uwzględnione w żadnych z dotychczasowych 14 pakietów sankcji.
Teraz Bonduelle wystąpiło do Rospatentu, Federalnych Służb ds. Własności Intelektualnej o zarejestrowanie nowego logo. Ma to być również Bonduelle, tyle, że pisane cyrylicą. Wprawdzie taki znak towarowy był już zarejestrowany w Rosji w 2003 roku i Francuzi mieli do niego prawo do 2031 roku włącznie, ale teraz liternictwo zostało zmodyfikowane — informuje brytyjski „Shopper News”.
Bonduelle obiecało Ukrainie pieniądze z rosyjskich zysków. Na razie nic nie wypłacili
Bonduelle początkowo nie miała jasnej strategii dotyczącej rynku rosyjskiego. Ubolewała początkowo, że rosyjska inwazja odcięła dostawy surowca z Ukrainy, obiecywała, że zyski z rosyjskich operacji zostaną przekazane na wsparcie Ukraińców.
Czytaj więcej
Kreml pozbawił swoich poddanych dostępu do 81 unijnych mediów. Zablokowane na terenie Rosji zostały strony m.in. Politico, Agence France-Presse (AF...
— Nie powinno się zarabiać w czasach takiego konfliktu — mówił w 2023 roku prezes Bonduelle, Christophe Bonduelle. Poinformował w 2023 roku, że rada nadzorcza zdecydowała o przeznaczeniu zysku za 2021/2022 rok finansowy na odbudowę Ukrainy. I rzeczywiście na ten cel zostało odpisane 1,2 mld euro. Ale już za rok 2022/2023 takiego odpisu nie było. I Kijów tych pieniędzy, jak na razie, nie zobaczył. — Sytuacja w Ukrainie nie jest stabilna. Zainwestujemy te pieniądze, wówczas, kiedy pozwolą na to warunki — tłumaczył Xavier Unkovic, dyrektor generalny Bonduelle.
Dlaczego Bonduelle nie solidaryzuje się z Ukraińcami?
Pojawiły się również informacje, jak się okazało nieprawdziwe, że Francuzi przekazywali rosyjskim żołnierzom porcje żywnościowe. Zmontowano nawet zdjęcia, na których widniała rzeczniczka Bonduelle wręczająca żołnierzom paczki, jak prezenty noworoczne, w styczniu 2023 r. Była to manipulacja. Ale negatywny przekaz poszedł w świat.
Dlaczego Bonduelle nie solidaryzuje się z Ukraińcami? To czysty biznes. Już w listopadzie 2022 Guillaume Desbrosse, ówczesny dyrektor generalny Bonduelle oświadczył, że misją Bonduelle jest nie tylko dostarczanie żywności samym Rosjanom, ale także wysyłanie produkowanej w Rosji żywności poza ten kraj. Potem jego wyjaśnienia powtórzył, a nawet jeszcze mocniej wyartykułował, niespełna rok później jego następca, Xavier Unkovic. Tłumaczył, że postawa Bonduelle nie uległa zmianie.
— Pozostajemy w Rosji, ponieważ mamy wizję biznesową na wiele lat do przodu. Nie mamy życzenia wycofywać się z tego kraju — cytował Xaviera Unkovica w październiku 2023 r. francuski dziennik „Le Monde”. Gazeta wskazywała wtedy, że Bonduelle nie jest nie tylko jedną z kilku firm, takich jak Lactalis czy Savencia, które pozostały w Rosji po inwazji tego kraju na Ukrainę. Ale są tam nadal również Pepsi, Nestlé, Ferrero i Mondelez. Tyle, że nie afiszują się specjalnie ze swoją działalnością.
Wszyscy producenci żywności argumentowali swoją strategię nie tylko poczuciem obowiązku dostarczenia żywności na miejscowy rynek, ale i odpowiedzialnością wobec pracowników, ponieważ w przypadku zamknięcia biznesu, zostaliby oni bez pracy.