Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 13 na 14 października:

Rosyjskie pociski balistyczne spadają na Kijów. Ukraińskie drony pojawiają się w rejonie Moskwy

Dwie osoby zginęły, a 21 zostało rannych w atakach z użyciem pocisków balistycznych, których celem od wtorkowego wieczora jest Kijów. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w ataku ucierpiała m.in. elektrociepłownia numer 4, jeden z największych zakładów energetycznych w Kijowie.

Z informacji przekazywanych przez Zełenskiego i Siły Powietrzne Ukrainy wynika, że był to kolejny atak Rosji na Kijów, przed którym Ukraińcy nie zostali ostrzeżeni przez sojuszników. 

Czytaj więcej

Rosjanie atakują elektrociepłownię w Kijowie. Zełenski: Sojusznicy nas nie ostrzegli

„Według naszego wywiadu Rosjanie przygotowują się do wystrzelenia kolejnych pocisków balistycznych. Te fakty świadczą o tym, że Rosjanie nie uważają za konieczne przestrzegać tego, co powiedział prezydent Ameryki. Ukraina poparła zawieszenie broni. Rosja bierze na cel kolejną elektrownię i godzi w życie naszych obywateli” – dodał Zełenski nawiązując do „rozejmu energetycznego” ogłoszonego przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Tymczasem z Rosji zaczęły płynąć informacje o dronach atakujących Moskwę. Nad ranem liczba dronów zniszczonych na podejściach do rosyjskiej stolicy, jak wynika z informacji przekazywanych przez mera Moskwy, Siergieja Sobianina, wynosiła 116. 

Ukraińcy zaatakowali też dronami cele w Kraju Stawropolskim i obwodzie saratowskim. W tym drugim miejscu w atakach miały ucierpieć budynki mieszkalne, a jedna osoba zginęła – poinformował Roman Busargin, gubernator obwodu saratowskiego. Ofiara to mieszkaniec miasta Bałakowo. 

Iran zmienia strategię ataków, chce by ropa była droga

Agencja Reutera, powołując się na dwa irańskie źródła podaje, że od ok. 10 dni Iran stosuje nową strategię ataków na statki w rejonie cieśniny Ormuz, przez co liczba takich ataków wyraźnie się zwiększyła.

Celem działań Iranu jest utrzymanie wysokich cen ropy na światowych rynkach przed wyborami połówkowymi (midterms) do Kongresu. Z informacji potwierdzonych przez Reutera po stronie amerykańskiej wynika, że Irańczycy zaczęli wykorzystywać nieuzbrojonych obserwatorów, poruszających się niewielkimi łodziami po wodach w rejonie cieśniny Ormuz, do namierzania celów ataków. Ponadto Iran miał zwiększyć obszar, na którym takie ataki przeprowadza – o Zatokę Omańską, a nawet dalej położone wody.

Jeden z irańskich rozmówców agencji Reutera twierdzi, że Iran nie pozwoli Trumpowi obniżyć cen ropy przed wyborami do Kongresu. – Gdy tylko wydaje im się, że zbliżają się do punktu, w którym ceny spadną, my ich odpychamy od niego. To jest partia szachów – mówi drugi rozmówca. Dodaje on, że statki nie będą bezpieczne nigdzie „nawet poza cieśniną Ormuz”. 

Obaj rozmówcy Reutera przyznają, że celem Iranu jest sytuacja, w której żadna jednostka, bez zgody Iranu, nie będzie w stanie przepłynąć przez cieśninę. – Będzie wkrótce całkowicie zamknięta – mówi jedno ze źródeł. 

1,2 mld dol. kary dla Bank of America

Departament Skarbu USA ogłosił nałożenie na Bank of America kary w wysokości ponad 1,2 mld dolarów za naruszenie przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz przestrzegania sankcji. Drugi co do wielkości bank w Stanach Zjednoczonych miał nie wywiązać się  z obowiązku zgłoszenia władzom podejrzanych transakcji o łącznej wartości ponad 5 mld dolarów. 

To trzecia najwyższa kara nałożona w historii przez Departament Skarbu. „Kiedy bank tej wielkości nie wywiązuje się ze swoich obowiązków w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy i przestrzegania sankcji, konsekwencje wykraczają daleko poza jego własne struktury, narażając cały amerykański system finansowy na poważne ryzyko związane z nielegalnymi przepływami finansowymi” - podkreślił sekretarz Scott Bessent.

Z odrębnej ugody, opiewającej na 11,6 mln dolarów, zawartej z Biurem Kontroli Aktywów Zagranicznych, wynika, że bank przetworzył płatności o wartości milionów dolarów, które miały naruszać sankcje nałożone m.in. na Rosję i Iran.

Łotwa będzie produkować miny przeciwpancerne

Rząd Łotwy premiera Andrisa Kulbergsa podjął decyzję o utworzeniu na terenie kraju zakładu produkcji min przeciwpancernych. Znaczna część nowo wyprodukowanych min ma być dostępna także dla innych państw, co uzupełni dostawy tego krytycznego rodzaju uzbrojenia.

- Powstanie fabryki to znaczący krok kierunku wzmocnienia potencjału obronnego oraz krajowych zdolności produkcyjnych Łotwy – oświadczył minister obrony Raivis Melnis. Miny będą produkowane we współpracy z niemieckim zakładem przemysłu zbrojeniowego Dynamit Nobel Defence, który produkuje kilka różnych typów min przeciwpancernych, określanych jako „rozwiązania służące ograniczeniu mobilności przeciwnika”.

Produkcja min przeciwpancernych na Łotwie ma się rozpocząć w 2028 r. 

Wenezuelczycy demonstrują. Chcą wyższych płac i emerytur

Kilkanaście tysięcy manifestantów przeszło ulicami Caracas, stolicy Wenezueli, w proteście przeciwko niskim pensjom pracowniczym i emeryturom. Demonstranci zostali powstrzymani przez siły bezpieczeństwa podległe reżimowi tymczasowej prezydentki Delcy Rodriguez w pobliżu siedziby rządu.

Wenezuelczycy demonstrują. Chcą wyższych płac i emerytur

Wenezuelczycy demonstrują. Chcą wyższych płac i emerytur

Foto: REUTERS

Niezależne wenezuelskie media podały, że marsz był największym protestem społecznym przeciwko władzom w Caracas od czasu obalenia w styczniu przez amerykańskie siły prezydenta Nicolasa Maduro. W tłumie demonstrantów przeważali pracownicy oraz emeryci, którzy zostali powstrzymani w pobliżu siedziby rządu przez siły bezpieczeństwa.

Organizatorom protestu udało się przekazać przedstawicielowi administracji Delcy Rodriguez petycję z żądaniami poprawy płac pensji pracowniczych i emerytur oraz warunków życia w Wenezueli. Dokument ten podpisało ponad 50 tys. osób.