W ataku, oprócz elektrociepłowni, uszkodzony został też pobliski budynek mieszkalny – wynika z informacji przekazywanych przez Zełenskiego. 

Wołodymyr Zełenski: Ameryka musi zobaczyć, przez kogo ta wojna nadal trwa

Zełenski pisze w serwisie Telegram, że Rosjanie użyli do ataku pocisków balistycznych. Z jego wpisu wynika, że elektrociepłownia numer 4 w Kijowie została bezpośrednio trafiona, a znajdujący się w pobliżu budynek mieszkalny stanął w płomieniach.

„Te pociski zostały wykryte przez nasze systemy w momencie, gdy zbliżały się do Kijowa. Elektrociepłownia numer 4 jest jednym z głównych zakładów energetycznych w Kijowie” – napisał Zełenski. 

„Według naszego wywiadu Rosjanie przygotowują się do wystrzelenia kolejnych pocisków balistycznych. Te fakty świadczą o tym, że Rosjanie nie uważają za konieczne przestrzegać tego, co powiedział prezydent Ameryki. Ukraina poparła zawieszenie broni. Rosja bierze na cel kolejną elektrownię i godzi w życie naszych obywateli” – dodał Zełenski nawiązując do „rozejmu energetycznego” ogłoszonego przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Trump ogłosił 11 października, że Rosja i Ukraina zgodziły się przestrzegać takiego rozejmu, jednak już po jego ogłoszeniu Rosjanie zaatakowali jedną z ukraińskich elektrociepłowni, a portal Axios napisał, że rozejm miałby obejmować jedynie rafinerie, co byłoby skrajnie niekorzystne dla Ukrainy (która posiada tylko jedną działającą rafinerię). 

„To z pewnością niesprawiedliwe, gdy oni niszczą infrastrukturę energetyczną, a Ukraina nawet nie otrzymuje ostrzeżeń o wystrzeleniu pocisków balistycznych. Jest ważne, by świat nie milczał o tym. I jest ważne, aby Ameryka naprawdę widziała, co się dzieje i kogo należy winić za fakt, że wojna trwa” – dodał Zełenski, który już wcześniej informował o ataku na Kijów, o którym Ukraińcy nie zostali ostrzeżeni. 

Informację o ataku na Kijów z użyciem pocisków balistycznych potwierdziły Siły Powietrzne Ukrainy. 

„Rosjanie zaatakowali stolicę Ukrainy pociskami balistycznymi. Sytuacja jest podobna do wczorajszej – nie otrzymaliśmy od partnerów informacji o wystrzeleniu pocisków z terytorium przeciwnika. Przyczyny są ustalane” – czytamy w oświadczeniu ukraińskich Sił Powietrznych w serwisie Telegram. 

Czytaj więcej

Donald Trump mówi, co z pomocą dla Kijowa. USA przekazują Ukrainie dane wywiadowcze

Jeszcze przed informacją o wtorkowym ataku na Kijów Donald Trump zapewnił, że Stany Zjednoczone nadal pomagają Ukrainie i przekazują jej dane wywiadowcze. Ocenił, że zarówno Rosja, jak i Ukraina chcą pokoju, lecz nie wiedzą, jak go osiągnąć. Wcześniej mówił jednak, że to Władimirowi Putinowi zależy na porozumieniu bardziej niż Wołodymyrowi Zełenskiemu i stwierdził, że trzeba przekonać Zełenskiego do zawarcia takiego porozumienia. 

W rosyjskim ataku na Kijów zginęły dwie osoby, 21 jest rannych

Z informacji przekazywanych przez stronę ukraińską wynika, że w wieczornym ataku na Kijów zginęły dwie osoby, a 21 zostało rannych. Rosjanie mieli atakować stolicę Ukrainy m.in. przy użyciu pięciu pocisków balistycznych Iskander-M i S-400 oraz ponad 100 dronów-kamikadze. Ukraińcy strącili 88 dronów. 

Informacja o ataku na Kijów z użyciem pocisków balistycznych pojawiła się też w nocy. Nad ranem w Kijowie i kilku obwodach Ukrainy ogłoszono alarm powietrzny. W czasie alarmu w Kijowie rozległy się eksplozje.