Jak informowaliśmy w czwartek,    pożar wybuchł w środę wieczorem przy naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej (woj. mazowieckie). Pożar szybko ugasiła straż pożarna. Stacja nie miała fizycznej ochrony, ale jest tam zainstalowany monitoring, który przeanalizowały służby. Sprawę przejęła Prokuratura Krajowa.

Czytaj więcej

Możliwe podpalenie. Pożar przy stacji bazowej Starlink na Mazowszu

Jak informuje Onet, prokurator PK wszczął w piątek śledztwo w sprawie tego zdarzenia.

- Prokurator (...) wszczął dziś śledztwo w sprawie działania w dniu 23 września 2026 r. w miejscowości Wola Krobowska na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dokonania aktu dywersji oraz przestępstwa o charakterze terrorystycznym poprzez spowodowanie pożaru na terenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink, co skutkowało spowodowaniem szkody w mieniu w wielkich rozmiarach – ppowiedział Onetowi prok. Przemysław Nowak.

Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że stacja w Woli Krobowskiejnie jest ani jedyną w Polsce, ani kluczową stacją bazową Starlinka.

Temat będzie kontynuowany