Przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji zakłada całkowite odejście od instytucji ubezwłasnowolnienia na rzecz podmiotowego wsparcia dopasowanego do indywidualnych potrzeb.

„W tej zmianie chodzi o to, żeby przejść od zastępowania ludzi w ich decyzjach do wspierania ich w samodzielnym decydowaniu z zachowaniem maksymalnej możliwej autonomii. To ważny krok do stworzenia lepszego, bardziej otwartego na wszystkich i sprawiedliwego społeczeństwa” – podkreślił cytowany w komunikacie MS wiceminister Arkadiusz Myrcha, który odpowiadał za realizację projektu nowych przepisów.

MS podkreśliło, że symbolicznym otwarciem szerokiej dyskusji na temat zmian będzie sejmowe wysłuchanie publiczne 2 września br., gromadzące ekspertów, środowiska prawnicze oraz reprezentantów osób z niepełnosprawnościami. O przeprowadzeniu wysłuchania publicznego zdecydowały na łączonym posiedzeniu komisje: Polityki Społecznej i Rodziny oraz Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Czytaj więcej

Koniec ubezwłasnowolnienia. Rząd podjął decyzję

Asystent prawny, kurator wspierający, kurator reprezentujący oraz pełnomocnik rejestrowany

Reforma opracowana przez resort ma wprowadzić kompleksowy, podmiotowy system wsparcia dopasowanego do indywidualnych potrzeb. W tym celu zaprojektowane zostały nowe instrumenty: asystent prawny, kurator wspierający, kurator reprezentujący oraz pełnomocnik rejestrowany.

Asystent prawny ma być oparty na dobrowolnym, pisemnym porozumieniu między osobą potrzebującą pomocy a wybranym asystentem. Ma pomagać zrozumieć przepisy prawa, umowy i dokumenty urzędowe oraz towarzyszyć wspieranemu podczas wizyt w urzędach czy u lekarza. Nie będzie on podejmować żadnych decyzji za osobę wspieraną ani działać w jej imieniu.

Kurator wspierający ma być ustanawiany przez sąd na czas określony (co do zasady do pięciu lat) w sytuacjach potrzeby faktycznego wsparcia w prowadzeniu przez osobę wspieraną jej własnych spraw. Resort podkreślił, że jego działanie będzie analogiczne do asystenta – ma pomagać w procesie decyzyjnym, bez prawa do reprezentowania czy składania oświadczeń woli.

Kurator reprezentujący będzie natomiast ustanawiany przez sąd w sytuacjach, gdy osoba, pomimo wsparcia, nie jest w stanie samodzielnie dokonywać określonych czynności prawnych. Zakres udzielanego przez niego wsparcia będzie – zgodnie z projektem – każdorazowo określany przez sąd i będzie mógł obejmować pojedynczą sprawę lub szerszy zakres spraw osobistych i majątkowych.

Pełnomocnik rejestrowany ma być ustanawianą u notariusza i samodzielnie wyznaczoną zaufaną osobą, która podejmie się reprezentowania spraw osobistych, majątkowych, zdrowotnych i urzędowych obywatela na wypadek ewentualnej utraty zdolności decyzyjnej w przyszłości.

Czytaj więcej

Koniec ubezwłasnowolnienia. "To jest system opresyjny"

Powstanie Centralny Rejestr Pełnomocnictw

Ponadto projekt wprowadzi system mechanizmów ochronnych zapobiegających nadużyciom. Kuratorzy będą ustanawiani czasowo, standardowo na okres do 5 lat, a wyjątkowo do 10 lat w stanach zdrowotnych nierokujących poprawy. Sąd przeprowadzi później ponowną ocenę sytuacji. Kurator reprezentujący, jak i umocowany pełnomocnik rejestrowany będą podlegali nadzorowi sądu i będą zobowiązani do uzyskiwania zezwolenia sądu nadzorującego na dokonywanie najistotniejszych czynności w imieniu osoby wspieranej. Ponadto każde postanowienie sądu będzie mogło zostać zaskarżone, a wydanie decyzji poprzedzone będzie opiniami specjalistów.

Powstanie również Centralny Rejestr Pełnomocnictw, czyli baza danych, która ułatwi bankom, urzędom czy sądom weryfikację umocowań pełnomocnika rejestrowanego.

Resort podkreślił, że ubezwłasnowolnienie, które funkcjonuje w polskim prawie od 1964 r., zostało wprowadzone, aby pomagać osobom, które wskutek zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej lub uzależnienia nie są w stanie same decydować o sobie i swoich sprawach. Dodał, że rozwiązanie to budzi jednak wiele sprzeciwów, a krytycy wskazują, że zamiast wspierać samodzielność danej osoby, po prostu odbiera jej prawa i nakazuje decydować za nią innym.