Decyzja o publicznym wysłuchaniu zapadła na wniosek posłów PiS na posiedzeniu połączonych sejmowych komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Powodem są dziesiątki maili, które posłowie dostają w sprawie projektu od osób zainteresowanych nową regulacją. Są to, przede wszystkim, rodziny osób, których dotyczy procedowana ustawa, ale też organizacje społeczne. Z licznych uwag, które nadesłano do czwartej już wersji projektu, wynika, że krąg osób i instytucji, którego dotkną skutki ustawy jest bardzo duży. Są wśród nich, między innymi lekarze, notariusze, sędziowie, banki, szkoły, samorządy.

Czytaj więcej

Koniec ubezwłasnowolnienia czy tylko zmiana szyldu? Eksperci o nowych przepisach

O co chodzi w projekcie o wspieraniu podejmowania decyzji?

Rząd projektem ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji chce wyeliminować ubezwłasnowolnienie. Ten krok wymusza na nas konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych (KOPN), którą Polska ratyfikowała w 2012 r. i stosuje z wyjątkiem art. 12, który mówi o równości wobec prawa. Wynika z niego, że każdy jest podmiotem prawa i korzysta z tych samych praw, a zadaniem państwa jest stworzyć system, który to umożliwi.

Z tą zasadą, zdaniem większości prawników, kłóci się nasza instytucja ubezwłasnowolnienia. Ratyfikacja konwencji nie tylko nie wpłynęła na zmniejszenie liczby postanowień o całkowitym lub częściowym ubezwłasnowolnieniu, ale wręcz sądy wydają ich coraz więcej, gdyż jest to dziś jedyny instrument ochrony prawnej osób, które nie są w stanie ocenić skutków swojej decyzji.

Czytaj więcej

Koniec ubezwłasnowolnienia. "To jest system opresyjny"

Czym zastąpić ubezwłasnowolnienie? 

Wadą ubezwłasnowolnienia jest to, że pozbawia ono całkowicie i bezterminowo zdolności do czynności prawnych. Bez różnicowania tego w zależności od ograniczeń osoby ubezwłasnowolnionej. Taką możliwość daje projektowana ustawa, która wprowadza w miejsce ubezwłasnowolnienia instytucję asystenta prawnego, kuratora wspierającego i kuratora reprezentującego. Ta zmiana budzi jedną zasadniczą wątpliwość. Jak nie ograniczając zdolności do czynności prawnych zapewnić prawną ochronę osobom nią objętym?

– To jest historyczna zmiana. W przypadku tego projektu będziemy szczególnie wrażliwi na uwagi. To jest ten moment, żeby adresować do niego uwagi – zapewnił na posiedzeniu komisji Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości.

Po publicznym wysłuchaniu, 3 września ma zostać powołana komisja nadzwyczajna do rozpatrzenia projektu. Być może resort sprawiedliwości przedstawi wówczas autopoprawki.