Jak pisaliśmy na łamach „Rzeczpospolitej”, do zbrodni doszło 19 stycznia 1996 r. na warszawskim Tarchominie. 22-letnia wówczas Jolanta Brzozowska podczas napadu na biuro produkującej krzyżówki firmy Abigel zginęła od ciosów kijem bejsbolowym i ran zadanych nożem kuchennym. Jak ustalono, bandyci uderzyli ją co najmniej siedem razy w głowę i zadali 12 ciosów nożem, m.in. w okolice oczu. Biegli orzekli, że nawet gdyby pomoc nadeszła natychmiast, to i tak nie byłoby szans na uratowanie napadniętej.
Sprawcami okazała się trójka maturzystów, którzy podczas napadu chcieli zdobyć pieniądze na studniówkę. Prawomocnym wyrokiem z grudnia 1998 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie Marcin M., Robert G. i Monika O. zostali skazani na kary dożywotniego pozbawienia wolności. Wyrok ten podtrzymał Sąd Najwyższy.
Marcin M. od czterech lat próbuje uzyskać zgodę sądu na wyjście z więzienia
Portal Wirtualna Polska podaje, że jeden ze skazanych – Marcin M. – stara się o przedterminowe zwolnienie z reszty odbywania kary. Jak czytamy, mężczyzna zmienił nazwisko, na wolności ma partnerkę, twierdzi, że jest innym człowiekiem.
Od czterech lat M. próbuje uzyskać zgodę sądu na wyjście z więzienia. W 2022 r. wystąpił o warunkowe zwolnienie, jednak sąd odmówił. Rok później próbował uzyskać przerwę w odbywaniu kary, argumentując, że chce pomóc swojej partnerce, która miała problemy zdrowotne. Również ten wniosek został oddalony. W marcu 2024 r. mężczyzna złożył kolejny wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie z reszty odbywania kary dożywocia. „Jestem dziś zupełnie innym człowiekiem niż pozbawiony uczuć wyższych nastolatek, który dokonał zbrodni zabójstwa 21-letniej Jolanty Brzozowskiej. Okres spędzony w izolacji (...) w mojej subiektywnej ocenie wypełnia założenia społecznego zadośćuczynienia za wyrządzone zło. Ciężar dokonanej zbrodni pozostanie ze mną na zawsze. Nawet po ewentualnym opuszczeniu zakładu karnego.” – napisał we wniosku cytowanym przez wp.pl.
Czytaj więcej
Kiedy skazany na dożywotnie pozbawienie wolności może ubiegać się o przedterminowe warunkowe zwolnienie z więzienia, po 30 czy po 25 latach - to za...
Sąd zgodził się na zwolnienie. Przeszkodą okazała się reforma Zbigniewa Ziobry
Po pozytywnej opinii z zakładu karnego w maju 2024 r. Sąd Okręgowy w Sosnowcu warunkowo zwolnił mężczyznę z reszty odbywania kary i wyznaczył mu okres próby na 10 lat. Sąd uznał, że resocjalizacja będzie skuteczniejsza na wolności niż za kratami: „Analiza przesłanek pozwala na powzięcie uzasadnionego przekonania, że skazany będzie przestrzegał porządku prawnego, a w szczególności nie popełni w przyszłości przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu”.
Na wolność M. jednak nie wyszedł. Zażalenie złożyła prokuratura, w czerwcu 2024 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach odmówił udzielenia warunkowego przedterminowego zwolnienia z reszty odbywania kary, tłumacząc to nowymi przepisami.
Jak wyjaśnia wp.pl, chodzi o to, że w lipcu 2022 r. na mocy nowelizacji Kodeksu karnego wydłużono minimalny okres, po którym skazani na dożywocie mogą się starać o wcześniejsze zwolnienie z reszty odbywania kary z 25 do 30 lat. Sąd uznał, że w związku z tym skazany może się starać o wyjście na wolność najwcześniej w lutym 2026 r.
Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, w lipcu 2022 r. Sejm zreformował prawo karne uchwalając kontrowersyjną nowelizację forsowaną przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Przepisy te zaostrzały odpowiedzialność karną za za duża cześć przestępstw, wprowadzały bezwzględne dożywocie, konfiskatę aut pijanym kierowcom, podwyższały grzywny, a karę 25 lat więzienia zastępowano wymiarem 30 lat. Środowisko karnistów stanowczo sprzeciwiało się tym zmianom twierdząc, że przewidują one rozwiązania zaczerpnięte z prawa komunistycznego, ograniczają władzę sądowniczą i prowadzą do przekryminalizowania. Jednym z elementów „lipcowej reformy” była zmiana zasady ubiegania się przez skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Od tamtej pory zgodnie z nowym brzmieniem art. 78 par. 3 kodeksu karnego o wcześniejsze zwolnienie osoby takie mogą starać się dopiero po 30 latach, a nie jak przed nowelizacją po 25 latach.
Obecnie przed Sądem Okręgowym w Sosnowcu toczy się postępowanie dotyczące kolejnego wniosku o warunkowe zwolnienie zabójcy Jolanty Brzozowskiej z reszty kary. Sąd ma w najbliższym czasie zdecydować, czy skazany będzie mógł opuścić zakład karny.
Czytaj więcej
Najokrutniejsi przestępcy bez wyjątków mają do końca życia zostać za kratami. – To nieludzkie i niezgodne z konstytucją – twierdzą prawnicy.