Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał 47-letnią zarządcę budynku przy ul. Przemysłowej, z którego urwał się balkon, na 6 tys. zł grzywny za zaniedbania. Prokurator ocenił wyrok jako słuszny i nie będzie w tej sprawie składał apelacji.
6 tys. zł za urwanie balkonu to wystarczająca grzywna. Prokuratura nie planuje apelacji
O stanowisku prokuratury poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie prok. Tomasz Ozimek. Wyrok – 200 stawek dziennych grzywny po 30 zł, tj. 6 tys. zł – zapadł dzień wcześniej.
Sprawa dotyczyła wydarzenia z lipca 2024 r. Z drugiego piętra kamienicy przy ul. Przemysłowej w Częstochowie urwał się balkon i spadł na balkon znajdujący się piętro niżej.
Czytaj więcej
Z punktu widzenia prawa budowlanego sytuacja taka jak w bloku na warszawskim Ursynowie nie powinna się zdarzyć. Nie doszło do nagłej katastrofy, a...
Wcześniej, pod koniec czerwca, lokatorka drugiego piętra zawiadomiła zarządcę, że jej balkon jest pochylony i może runąć. W tym samym dniu zarządca budynku prowizorycznie odgrodził taśmą chodnik pod nim. Na początku lipca ekipa remontowa zabezpieczyła podporami balkon na pierwszym piętrze. Natomiast balkon na drugim – ten, który zgłosiła lokatorka – nie został zabezpieczony w żaden sposób.
Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe w czerwcu 2025 r. skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko zarządcy dotyczący zaniedbań w utrzymaniu budynku. Jak się okazało, w 2020 r. w protokole kontroli obiektu stwierdzono, że konieczna jest naprawa balkonów, czego nie zrobiono.
Zarządca budynku, 47-letnia kobieta, nie przyznała się do zarzucanego jej przestępstwa niespełnienia obowiązku utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym i zapewnieniu bezpieczeństwa użytkowania obiektu. Odmówiła złożenia wyjaśnień. Nie była w przeszłości karana.