Sprawa Waldemara Bonkowskiego, byłego senatora Prawa i Sprawiedliwości, dotyczy zdarzenia z marca 2021 r. Na upublicznionym filmie widać  jak do samochodu zarejestrowanego na senatora  przywiązany jest pies. Zwierzę początkowo biegło za autem, ale nie wytrzymało tempa i było ciągnięte po asfalcie. Policjanci przeszukali posesję Bonkowskiego, gdzie znaleźli  ciało psa. Sekcja zwłok potwierdziła, że było to zwierzę, które senator ciągnął za samochodem. 

Skazany senator był poszukiwany listem gończym

Bonkowski od początku nie przyznawał się do winy. Pod koniec kwietnia 2022 r. Sąd Rejonowy w Kościerzynie skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. W grudniu 2022 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku ten wyrok uchylił i skierował sprawę do ponownego rozpoznania sądowi w Kościerzynie. 

Czytaj więcej

Były senator PiS ciągnął psa za autem po asfalcie. Sąd uchylił wyrok

W kwietniu 2024 r. były senator usłyszał kolejny wyrok – trzy miesiące kary bezwzględnego więzienia i rok prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Nie stawił się jednak do odbycia kary więzienia. Przez trzy miesiące był poszukiwany przez policję – wydano za nim list gończy.

Trzy miesiące później został zatrzymany. W więzieniu spędził połowę zasądzonego czasu. Resztę kary odbył w domu w ramach dozoru elektronicznego. Po wyjściu na wolność miał wykonywać prace społeczne, wnioskował jednak o zmianę na karę finansową, na co nie zgodził się jednak sąd. 

Opinie biegłych: Bonkowski trwale niezdolny do pracy fizycznej

13 kwietnia 2026 r. Sąd w Kościerzynie umorzył postępowanie wykonawcze wobec polityka. Podstawą była opinia sądowo-lekarska dotycząca aktualnego stanu zdrowia skazanego.

- Biegli stwierdzili, że skazany cierpi na szereg chorób, które sprawiają, iż jest on trwale niezdolny do podjęcia pracy i brak jest rokowań, aby stan ten mógł ulec poprawie – wyjaśniał sędzia Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Czytaj więcej

Senator Bonkowski zawieszony w prawach członka PiS. Wrzucił film o Żydach

Zażalenie na postanowienie o umorzeniu złożył jednak prokurator. Nie zgadzał się z ustaleniem, że skazany jest osobą trwale niezdolną do wykonywania kary ograniczenia wolności w postaci prac społecznych.

Teraz sąd wyższej instancji je oddalił.  – Z opinii sądowo-lekarskiej, uzyskanej przez sąd, wynikało, że stan zdrowia skazanego uniemożliwia mu nie tylko wykonywanie jakikolwiek pracy fizycznej, ale i w znacznym stopniu utrudnia wykonywanie zwykłych codziennych czynności życiowych. Przeszkoda ta ma charakter trwały i nie rokuje ustąpieniem. W tej sytuacji sąd okręgowy uznał decyzję sądu rejonowego o umorzeniu postępowania wykonawczego za zasadną – wyjaśnił rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku sędzia Mariusz Kaźmierczak.

Postanowienie sądu jest niezaskarżalne, co zamyka sprawę.