Premier Litwy Mindaugas Sinkevičius podkreślił podczas wystąpienia w sobotę 5 września, że „eksport rosyjskiego zboża z wykorzystaniem litewskiej infrastruktury jest sprzeczny z naszymi wartościami” – cytuje agencja Reutera. Zapowiedział, że ograniczenia wprowadzone wobec rosyjskiego eksportu zboża nie wpłyną na tranzyt ziarna między Rosją kontynentalną a Królewcem.

Czytaj więcej

Rosja i Ukraina tracą eksport zbóż. Ceny pszenicy ostro idą w górę

Premier Łotwy Andris Kulbergs oświadczył, że ukraińskie służby wywiadowcze dysponują informacjami o przygotowywaniu dużych transportów zboża skradzionego z okupowanych terytoriów Ukrainy, które ma być nielegalnie eksportowane przez państwa bałtyckie. Polecił łotewskim instytucjom, we współpracy z Kijowem, opracowanie mechanizmu blokowania takich transportów.

Skradzione w Ukrainie zboże nie wyjedzie przez porty bałtyckie

Także Litwa podejrzewa, że część zboża deklarowanego jako rosyjskie w rzeczywistości pochodzi z okupowanych terytoriów Ukrainy. Litewska Inspekcja Weterynaryjna pobrała już w porcie w Kłajpedzie próbki zboża, które w dokumentach figurowało jako rosyjskie, i wysłała je do Francji w celu przeprowadzenia badań pozwalających ustalić jego pochodzenie.

Czytaj więcej

Rosja rusza na Bałtyk ze swoim zbożem. Polscy rolnicy grają na zwyżki cen

W ostatnim sezonie eksportowym, od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r., 90 proc. całego rosyjskiego eksportu zboża drogą morską, wynoszącego 46,3 mln ton, przeszło przez porty nad Morzem Czarnym i Azowskim. Tymczasem przez rosyjskie porty nad Morzem Bałtyckim przeładowano 1 mln ton zboża.

Jednak od początku nowego sezonu ukraińskie siły zbrojne sparaliżowały ponad 80 proc. rosyjskich możliwości eksportu zboża. Według SovEcon całkowity eksport pszenicy z Rosji w sierpniu wyniósł zaledwie 1,9 mln ton – był to najniższy poziom od 16 lat.

Dlatego, według Arkadija Złoczewskiego, szefa Rosyjskiego Związku Zbożowego, tegoroczny eksport pszenicy przez kraje bałtyckie może sięgnąć 5–6 mln ton, a nawet 10 mln ton, jeśli uwzględnić również porty Estonii. Szef rosyjskiego związku nie wziął jednak pod uwagę jednego – że kraje bałtyckie mogą ten eksport zablokować.

Czytaj więcej

Rosja nie ma którędy eksportować zboża. Ucieka na Ocean Lodowaty

Oznacza to, że Rosji pozostanie właściwie jedna alternatywna droga wywozu zboża na rynki zagraniczne – przez porty arktyczne na Ocean Lodowaty. Problem w tym, że do Arktyki nadciąga zima, a zwykłe masowce przewożące zboże nie są przystosowane do żeglugi w trudnych warunkach lodowych.