Śledztwo zostało wszczęte w lutym 2025 r. po doniesieniach „Gazety Wyborczej". Wynikało z nich, iż ówczesny kandydat na prezydent Karol Nawrocki jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej przez ponad pół roku bezpłatnie korzystał z luksusowego apartamentu w muzealnym kompleksie hotelowym, mimo że mieszkał zaledwie 5 km od kompleksu, w którym znajduje się apartament.
Sam Nawrocki tłumaczył, że w apartamencie przebywał dwa razy, gdy przechodził kwarantannę w związku z reżimem sanitarnym obowiązującym w Polsce w czasie epidemii COVID-19, a także że wykorzystywał apartament do spotkań służbowych.
- To nie jest prawdziwa informacja, że ja tam mieszkałem przez 200 dni. Słowo klucz: były one zarezerwowane przez tyle dni na moje imię i nazwisko, ale te apartamenty służyły też do spotkań służbowych z gośćmi z zagranicy oraz z kraju – mówił Nawrocki. Zadeklarował też, że "jeżeli sprawa będzie miała swój dalszy tok" i będzie dyskutowana, to jest gotów zwrócić kwotę należną za wynajem apartamentu. Dodał, że rezerwacja lokalu na jego nazwisko i okazjonalne z niego korzystanie nie wiązały się z żadnymi obciążeniami dla muzeum.
Czytaj więcej
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zapowiedziała przeprowadzenie czynności sprawdzających w związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi korzystania...
Prokuratura: działania Karola Nawrockiego jako dyrektora muzeum nie wyczerpały znamion czynu zabronionego
W środę Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała o umorzeniu śledztwa. Było ono prowadzone pod kątem przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych poprzez dopuszczenie do nieodpłatnego korzystania z pokoi i apartamentów należących do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Jak czytamy w komunikacie, w ocenie Prokuratury działania Karola Nawrockiego jako dyrektora muzeum nie wyczerpały znamion czynu zabronionego (art. 231 Kodeksu karnego). „Nie może być bowiem mowy o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w sytuacji kiedy, na podstawie wydanych zgodnie ze Statutem Muzeum zarządzeń, Dyrektor Muzeum mógł udzielać ulg i zwolnień z opłat za wynajem pokoi i apartamentów” - wyjaśnia. Jak zaznaczono, uprawnienie to nie było uzależnione od spełnienia jakichkolwiek warunków.
„Niewątpliwie wydane Zarządzenia pozwalały na elastyczne podejście do przyjmowania gości Muzeum, czy osób przybywających z wizytami roboczymi lub służbowo. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że organizowane konferencje, rocznice i inne wydarzenia związane z działalnością statutową, rodziły potrzebę zapewnienia noclegów zaproszonym gościom. Nie bez znaczenia dla oceny prawnokarnej pozostaje również to, że w odniesieniu do rezerwacji pokoi i apartamentów (najczęściej apartamentu nr 78 de Lux) przypisanych do osoby „Dyrektor” nie ustalono, ponad wszelką wątpliwość, aby faktycznie Karol Nawrocki tam zamieszkiwał” - podała prokuratura.
Czytaj więcej
Instytut Pamięci Narodowej nie wyegzekwował od Karola Nawrockiego 55,2 tys. zł za najem pokoju gościnnego – wynika z najnowszego raportu Najwyższej...