Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku o wydanie europejskiego nakazu aresztowania wobec byłego ministra Zbigniewa Ziobry, podejrzanego w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Powodem tej decyzji – jak wyjaśniła rzeczniczka sądu ds. karnych sędzia Anna Ptaszek – było to, że prokuratura nie wykazała, że były minister sprawiedliwości przebywa na terenie UE lub będzie podróżował na jej terytorium. Sąd nie wydał również nakazu, który mógłby zostać wykonany w Wielkiej Brytanii. Oba rozstrzygnięcia są niezaskarżalne.

Czytaj więcej

Zbigniew Ziobro nie będzie ścigany ENA. Jest decyzja sądu i zapowiedzi z MS

Pobyt w Unii jako warunek wydania ENA?

Podstawą wydania ENA jest art. 607a kodeksu postępowania karnego. Przepis stanowi, że sąd może wydać ENA „w razie podejrzenia, że osoba ścigana (...) może przebywać na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej”. Co istotne, przepis ten nie wymaga ustalenia dokładnego adresu ani nawet wskazania konkretnego państwa, lecz uzależnia zastosowanie tego przepisu od związku ściganej osoby z terytorium Unii.

Z postanowieniem sądu nie zgodził się prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. – Szanujemy decyzję sądu, ale nie zgadzamy się z taką interpretacją prawa – stwierdził. Wyjaśnił również, że przy obecnych możliwościach komunikacyjnych Ziobro może w krótkim czasie znaleźć się w samolocie lecącym do Budapesztu lub Brukseli. W takiej sytuacji – jak zwrócił uwagę prokurator generalny – w chwili jego lądowania w strefie Schengen nie obowiązywałby żaden europejski nakaz aresztowania.

– Rozważymy, po uzyskaniu postanowienia sądu, czy nie należy złożyć ponownego wniosku o ENA. Prawo musi być skuteczne i my musimy skutecznie ścigać tych, którzy w Polsce złamali przepisy – dodał.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Radosław Baszuk, adwokat specjalizujący się w sprawach karnych

Jestem zwolennikiem tzw. aktywizmu sędziowskiego, czyli wykładania norm z systemu prawa, a nie z pojedynczych przepisów, ale z takim zastrzeżeniem, że nie tam, gdzie przepis jest w swojej treści jednoznaczny. A przepis 607a k.p.k. jednoznacznie wymaga, aby wnioskodawca uprawdopodobnił, że osoba ścigana może – obecnie, a więc w czasie teraźniejszym – przebywać na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej. Nie jest konieczna pewność co do miejsca jej pobytu, ale takie uprawdopodobnienie musi istnieć. Jeżeli natomiast wiadomo, że dana osoba przebywa poza Unią, sama możliwość jej przyszłego powrotu nie spełnia tej przesłanki. Przyjęcie odmiennej wykładni oznaczałoby, że ta część przepisu byłaby w istocie zbędna, ponieważ ENA można byłoby wydawać w każdej sprawie na wszelki wypadek. Wątpliwości budzi natomiast to, czy polski ustawodawca, wprowadzając taki warunek, nie poszedł dalej niż prawo unijne. Zastrzegam, że wymaga to dokładnego sprawdzenia, ale regulacje unijne dotyczące ENA mogą nie uzależniać samego wydania nakazu od uprawdopodobnienia pobytu osoby ściganej w konkretnym państwie członkowskim. Problem może więc leżeć nie w sposobie stosowania art. 607a k.p.k., lecz w jego treści. To ustawodawca powinien porównać polską regulację z prawem unijnym, sprawdzić rozwiązania obowiązujące w innych państwach i rozważyć odpowiednią nowelizację.

ENA tylko przy obecnym pobycie czy także na wypadek powrotu

Istota sporu w tej sprawie dotyczy znaczenia słów „może przebywać” z wspomnianego art. 607a k.p.k.. Przy węższej wykładni przepis odnosi się do chwili orzekania, a więc sąd musi mieć podstawy, by podejrzewać, że osoba znajduje się w UE, choć jej dokładne miejsce pobytu może być nieznane. Z kolei przy szerszej interpretacji możliwe byłoby wydanie ENA także wtedy, gdy poszukiwany znajduje się poza UE, ale istnieje możliwość, że do niej powróci. W tym przypadku nie chodziłoby o każdą abstrakcyjną możliwość przyszłego przyjazdu, lecz o możliwość, która wynika z konkretnych okoliczności.

Czytaj więcej

Adw. Kania-Sieniawski: W sprawie ENA dla Ziobry sąd nie mógł orzec inaczej

W rozmowie z „Rz” adwokat, karnista Antoni Kania-Sieniawski ocenił, że sąd nie mógł wydać ENA bez uzasadnionego podejrzenia, że Ziobro przebywa w UE, a po jego wyjeździe do USA wniosek należało cofnąć. Z kolei ponowne wystąpienie o ENA byłoby dopuszczalne, ale wymagałoby wykazania nowych okoliczności. – Nie wystarczy ogólne przypuszczenie, że kiedyś powróci do Europy. Potrzebne byłyby konkretne ustalenia, na przykład dane operacyjne, relacja świadka, zdjęcia albo potwierdzona informacja o podróży – ocenia adwokat, dodając, że to warunek konieczny.

Adwokat zwrócił jednocześnie uwagę, że prokuratura mogła znaleźć się w sytuacji bez dobrego wyjścia. Cofnięcie wniosku po wyjeździe Ziobry do USA mogłoby zostać przedstawione jako rezygnacja z jego ścigania albo przyznanie, że wcześniejsze działania były bezpodstawne. Pozostawienie wniosku do rozpoznania groziło natomiast odmową, ale powodowało, że formalna decyzja należała do sądu.

W nieoficjalnej rozmowie „Rz” z prokuratorem zaznajomionym ze śledztwem wynika, że art. 607a k.p.k. w obecnej sytuacji jest „martwy i bezużyteczny”, ponieważ użyty w nim zwrot „może przebywać” odnosi się do czasu teraźniejszego. Zdaniem naszego rozmówcy, gdyby przepis miał obejmować również możliwość późniejszego powrotu danej osoby do UE lub strefy Schengen, ustawodawca użyłby takich słów jak np. „mógłby przebywać”.

Ten sam sąd wydał już ENA mimo pobytu poza Unią

Argumentu na rzecz szerszego rozumienia art. 607a k.p.k. dostarcza postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z 4 grudnia 2025 r. Sąd wydał wówczas ENA wobec podejrzanego O.K., mimo że – jak wskazano w uzasadnieniu – prawdopodobnie przebywał on na terytorium Białorusi. – Nie wyklucza to jednak ryzyka powrotu podejrzanego na terytorium Unii Europejskiej w celu podejmowania dalszych działań o charakterze dywersyjnym i terrorystycznym w celu destabilizacji Unii Europejskiej poprzez zastraszanie społeczeństwa i wpływanie na opinię publiczną oraz sprowadzanie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób oraz mienia o wielkich rozmiarach – głosi uzasadnienie tego postanowienia.

Sprawy te nie są jednak identyczne, ponieważ w postępowaniu z 2025 r. chodziło o podejrzenie dokonania przez O.K. przestępstw szpiegowskich, dywersyjnych i terrorystycznych, a sąd opisał konkretny cel ewentualnego powrotu ściganego. Postanowienie pokazuje jednak, że ten sam sąd okręgowy dopuścił już wydanie ENA wobec osoby, która prawdopodobnie znajdowała się poza Unią, opierając się właśnie na ryzyku jej przyszłego powrotu.

Czytaj więcej

Ruch sądu w sprawie Tomasza Szmydta. Europejski Nakaz Aresztowania wydany

Innym, znacznie głośniejszym przykładem jest sprawa byłego sędziego Tomasza Szmydta, podejrzanego o szpiegostwo. Sąd wydał wobec niego ENA w czerwcu 2024 r., mimo że publicznie wiadomo było, iż przebywa on na Białorusi, a więc poza terytorium UE. Co więcej, ENA został wydany wobec Szmydta dwukrotnie, ponieważ drugi nakaz, z kolei ze stycznia 2025 r., dotyczył jego roli w tzw. aferze hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości. Przypadek Szmydta może zatem przemawiać za stanowiskiem, że ENA służy również zapewnieniu możliwości natychmiastowego zatrzymania osoby ściganej, gdyby opuściła państwo trzecie i pojawiła się na terytorium któregoś z państw UE.

Z informacji uzyskanych przez „Rz” w Sądzie Okręgowym w Warszawie wynika, że rozwiązaniem mogłoby być objęcie spraw o wydanie ENA systemem sędziowskich dyżurów w pionie karnym. Pozwoliłoby to sądowi szybko reagować na informacje o przyjeździe osoby ściganej do państwa Unii Europejskiej lub planowanej podróży na jej terytorium. Wprowadzenie takiego mechanizmu – jak ocenił nasz rozmówca – wymagałoby jednak zmiany regulaminu urzędowania sądów powszechnych, który jest wydawany w formie rozporządzenia ministra sprawiedliwości.

Prokuratura: wniosek był zasadny

Prokuratura zwraca uwagę, że wniosek o wydanie ENA wobec Ziobry złożono 10 lutego, gdy polityk przebywał jeszcze na Węgrzech. Podstawowa przesłanka wydania ENA była wówczas spełniona, co oznacza, że nie można mówić o błędzie prokuratury w tej sprawie. Dopiero 9 maja były minister opuścił Europę i udał się do Stanów Zjednoczonych. Tymczasem od wysłania wniosku o wydanie ENA – jak przypomniała prok. Anna Adamiak, rzeczniczka prokuratora generalnego – „Prokuratura Krajowa kilkukrotnie zwracała się do sądu o wyznaczenie terminu posiedzenia i rozpoznanie wniosku, wskazując na realne ryzyko dalszej ucieczki i opuszczenia przez podejrzanego strefy Schengen”.

Czytaj więcej

Ziobro jest w USA. Prokuratura: Europejski Nakaz Aresztowania jest niezbędny

Prokuratura również zaznacza, że obecna odmowa wydania ENA nie wyklucza ponownego wystąpienia z wnioskiem, ponieważ nakaz jest niezbędny do zatrzymania podejrzanego w przypadku jego powrotu do Unii. – Taki powrót jest prawdopodobny, gdyż do tej pory podejrzany mieszkał, pracował i leczył się w krajach Unii Europejskiej, a jego deklarowanym stałym miejscem zamieszkania jest Belgia – oceniła prok. Adamiak.

Do sporu odniósł się we wtorek w Paryżu premier Donald Tusk, który ocenił, że „w sporach formalnych ginie” skuteczność państwa w ściganiu domniemanych przestępców, w tym byłych polityków. Podkreślił też, że choć minister Żurek jest zdeterminowany w tej sprawie, to ma więcej woli działania niż realnych możliwości. – Taka jest prawda. Przepraszam, powinienem może mieć więcej wyobraźni wtedy, kiedy zapowiadałem szybkie rozliczenia. Nie przewidziałem, że to będzie tak trudne w związku z sytuacją, między innymi w prokuraturze – dodał szef rządu.

ENA nie zastąpi ekstradycji z USA

Europejski Nakaz Aresztowania nie może zostać wykonany w Stanach Zjednoczonych. Jeżeli Ziobro pozostanie na ich terytorium, konieczne będzie skierowanie wniosku o ekstradycję na podstawie umowy między Polską a USA. Prawomocna stała się już decyzja o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra, a prowadzący śledztwo prokuratorzy zapowiedzieli już przygotowanie wniosku ekstradycyjnego.

Na początku lipca Tusk przyznał jednak, że jego wpływ na decyzję administracji prezydenta Donalda Trumpa w tej sprawie jest ograniczony. Premier mówił, że opowiadałby się za szybkim ściągnięciem Ziobry z USA, ale nie jest pewien, czy obecny klimat polityczny w Waszyngtonie sprzyja przekazaniu byłego ministra Polsce. Szef rządu zwrócił też uwagę, że amerykańska administracja ma inny niż polski rząd pogląd na wewnętrzne spory polityczne w Polsce.

Czytaj więcej

Nawrocki mówił o Ziobrze w USA. „Rzecz odnosząca się do prywatnego życia”

Procedura ekstradycyjna i ENA nie wykluczają się. O ile ekstradycja ma służyć sprowadzeniu Ziobry z USA, to wydanie ENA mogłoby umożliwić jego zatrzymanie, gdyby opuścił USA i znalazł się w jednym z państw UE. Z punktu widzenia skuteczności poszukiwań byłego ministra ponowne wydanie ENA może być więc uzasadnione, choć sporne pozostaje zagadnienie, czy obecne brzmienie art. 607a k.p.k. pozwala sądowi działać prewencyjnie.

Zbigniew Ziobro jest podejrzany o popełnienie łącznie 26 przestępstw w śledztwie dotyczącym nadużyć finansowych przy Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, wydawanie podwładnym poleceń łamania prawa, ingerowanie w przygotowywanie ofert konkursowych oraz doprowadzanie do przyznawania środków podmiotom nieuprawnionym.