Rozgłośnia podajła, że prokuratura chce postawić Arkadiuszowi Myrsze zarzut złamania ciszy wyborczej podczas wyborów prezydenckich w maju 2025 r.
Chodzi o sytuację, jaka miała miejsce w sobotę 17 lipca 2025 r., kiedy o 6:00 rano – w czasie trwania ciszy wyborczej – na koncie wiceministra sprawiedliwości w serwisie X (Twitter) pojawiły się materiały agitujące za jednym z kandydatów w wyborach prezydenckich. Zostały one szybko usunięte, a Arkadiusz Myrcha przeprosił za ich publikację.
„Przepraszam, w wyniku błędu ładowania grafik, pojawiły się one po północy. Już usunąłem. Za błąd przepraszam” – napisał wówczas Myrcha.
Czytaj więcej
„Będąc wiceministrem sprawiedliwości, ośmieszyłeś instytucję ciszy wyborczej”. Nie nikną echa wpisu Arkadiusza Myrchy, który w trakcie ciszy wyborc...
Informację rozgłośni potwierdziła prokuratura. – Dzisiaj został skierowany wniosek organów policji (...) o uchylenie immunitetu panu posłowi Arkadiuszowi Myrsze w związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia – poinformowała prok. Anna Adamiak z Prokuratury Krajowej.
Do sprawy odniósł się we wpisie na X wiceminister Myrcha. „Podtrzymuję moje wcześniejsze deklaracje, że nie zamierzam uchylać się od odpowiedzialności za naruszenie ciszy wyborczej. To był mój błąd. Niezwłocznie, jak będzie to tylko możliwe, złożę do Marszałka Sejmu oświadczenie o zrzeczeniu się immunitetu”.
Co grozi za złamanie ciszy wyborczej
Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, podczas ciszy wyborczej zakazane są wszelkie wystąpienia polityczne, manifestacje, audycje radiowe i telewizyjne oraz publikacje w prasie i w internecie z udziałem kandydatów lub na ich temat. Zabronione jest również wywieszanie plakatów wyborczych i publikowanie sondaży i prognoz wyborczych. Zakaz nawoływania do głosowania na konkretnego kandydata i podawania wyników sondaży i prognoz dotyczy również mediów społecznościowych.
O tym, czy doszło do złamania zakazu, decydują organy ścigania i sąd. Agitacja wyborcza w czasie ciszy wyborczej jest traktowana jako wykroczenie, natomiast podawanie do publicznej wiadomości wyników sondaży i przewidywanych wyników wyborów – jako przestępstwo.
Za złamanie ciszy wyborczej grozić może kara nawet w wysokości 1 mln zł – choć ta dotyczy głównie niedozwolonej publikacji sondaży, a mieści się w przedziale od 500 tys. zł do właśnie miliona. Z kolei agitacja w trakcie ciszy wyborczej zagrożona jest karą w wysokości 5 tys. zł.
Czytaj więcej
„Będąc wiceministrem sprawiedliwości, ośmieszyłeś instytucję ciszy wyborczej”. Nie nikną echa wpisu Arkadiusza Myrchy, który w trakcie ciszy wyborc...