Dziś w warszawskiej prokuraturze stawił się na przesłuchanie dr Emil Jędrzejewski, chirurg i były ordynator Szpitala Południowego w Warszawie. Odbyło się ono o godz. 12:00, a o jego przebiegu informował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Skiba.
„Nie będę ukrywał, że jesteśmy zawiedzeni tym, że nie uzyskaliśmy dziś odpowiedzi na zasadnicze pytania w tej sprawie. Wydźwięk medialny tej sprawy, zwłaszcza po wczorajszym dniu, po tych wypowiedziach, które mogliśmy zobaczyć i usłyszeć, wskazywać może, że mamy do czynienia z jedną z poważniejszych spraw dotyczących polskiej służby zdrowia, od czasów sprawy łódzkich łowców skór” – powiedział prok. Skiba.
Czytaj więcej
Niegospodarność, naruszenie zasad przyjmowania na SOR, fałszywe faktury i niedopełnienie obowiązków przez pracowników warszawskiego ratusza, odpowi...
Przesłuchanie lekarza ws. nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie
Jak poinformował prok. Skiba, świadek „przedłożył do protokołu notatkę, zawierającą nazwiska osób pokrzywdzonych – chodzi tutaj o dwie osoby – wraz z numerami PESEL tych osób i stwierdził, iż jego wiedza dotyczy tych osób”. Jedno z nazwisk, wskazanych przez dr. Jędrzejewskiego, było już prokuraturze znane.
Następnie prokuratorzy zadali świadkowi kilkanaście pytań.
„Świadek każde z pytań skwitował milczeniem” – stwierdził prok. Skiba, dodając, że adnotacja o treści „świadek milczy” znalazła się w protokole przesłuchania w miejscu na odpowiedzi świadka. Miało to związek z wcześniejszą deklaracją dr. Jędrzejewskiego, iż będzie on odpowiadać na pytania prokuratorów jedynie w obecności pełnomocnika – którego nie zdążył jeszcze ustanowić.
Prokuratorzy planowali także zatrzymać telefon dr. Jędrzejewskiego, na którym znajdować miały się wiadomości alarmujące o stanie nieprawidłowości w Szpitalu, które lekarz wysyłał m.in. do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
„Byliśmy przygotowani na procesowe zatrzymanie tego telefonu, jak również jego zabezpieczenie. Świadek oświadczył, że telefon, z którym przyszedł, to nie jest ten telefon, na którym znajdują się posiadane przez niego informacje, m.in. wiadomości” – powiedział prok. Skiba.
Czytaj więcej
W piątek została odwołana Rada Nadzorcza Szpitala Południowego – poinformował prezydent Warszawy. Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział,...
W związku z tym przesłuchanie zakończyło się wyznaczeniem nowego terminu – poniedziałku 29 czerwca o godz. 9:00. Dr Jędrzejewski został zobowiązany do stawienia się wówczas w prokuraturze z właściwym telefonem oraz wraz z pełnomocnikiem.
Prok. Skiba: 32 sprawy w warszawskich prokuraturach dotyczące Szpitala Południowego
Jak stwierdził prok. Skiba, od kilku dni trwała w Prokuraturze Okręgowej analiza wszelkich spraw, prowadzonych w prokuraturach okręgu warszawskiego, które dotyczyły Szpitala.
„Od 1 stycznia 2023 roku do dnia dzisiejszego zarejestrowane zostały w sumie 32 postępowania, dotyczące przestępstw, do których miało dojść na terenie Szpitala Południowego. To są nie tylko kwestie zaniedbań, które mogły skutkować śmiercią. Są to również kwestie dotyczące przywłaszczeń mienia, naruszenia nietykalności cielesnej lekarza, pielęgniarki, [a także – przyp. red.] znieważenia, gróźb, przywłaszczenia mienia, kradzieży” – przekazał.
Spośród nich 12 dotyczyło zdarzeń, „które zakończyły się zgonem na terenie Szpitala Południowego”. Z nich 9 wszczęte zostało po zawiadomieniu ze strony Szpitala, a 1 ze strony lekarza. Zgonów na SOR dotyczy 5 postępowań, z czego 1 nadal jest prowadzone. To właśnie to postępowanie – dotyczące zgonu pacjenta, którego ciało znaleziono w szpitalnej toalecie – dotyczy osoby, o której poinformował dziś prokuraturę dr Jędrzejewski.
„Jest to liczba nieodbiegająca normą od innych postępowań dotyczących spraw o takim charakterze” - zaznaczył prok. Skiba.
Podkreślił przy tym, że w żadnej ze spraw dotyczącej zgonu na SOR nie pojawiło się nazwisko lekarza Dawida Kacprzyka, brak jest też dokumentacji udowadniającej, że osoby te brały udział w czynnościach medycznych z jego udziałem. Co do samego Kacprzyka, prok. Skiba stwierdził, że prokuratura nie planuje na ten moment czynności „z tym świadkiem”.
Czytaj więcej
W Warszawskim Szpitalu Południowym miała funkcjonować nieformalna, szybsza ścieżka przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich r...
Śledztwa prokuratury ws. nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym
Prokuratura wszczęła dwa odrębne śledztwa w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego. Wcześniej wpłynęło do niej łącznie pięć zawiadomień – jedno ze strony Szpitala, cztery ze strony posłów na Sejm – oparte o doniesienia medialne. Chodzi o publikacje portalu Zero.pl, według których pracujący w Szpitalu anestezjolog w trakcie specjalizacji Dawid Kacprzyk miał zarobić 1,6 mln zł w ciągu roku, a także gwarantować politykom Koalicji Obywatelskiej i ich rodzinom przyjęcie i opiekę na SOR poza kolejnością.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożone przez Szpital, dotyczyło „szczegółowych zastrzeżeń co do pracy jednego z lekarzy” i poparte było dokumentacją dot. zatrudnienia i rozliczeń finansowych, jakich dokonywał on w okresie od stycznia 2025 do czerwca 2026 roku. Chodzi o Dawida Kacprzyka, który – jak informował portal Zero.pl – miał „skorygować” wystawione wcześniej szpitalowi faktury i oddać Szpitalowi kwotę ok. 0,5 mln zł. Jak jednak poinformował rzecznik warszawskiej prokuratury, księgowość Szpitala Południowego zwróciła lekarzowi tę kwotę. W związku z tym wszczęte zostało pierwsze śledztwo.
„Pierwsze śledztwo dotyczy doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie niemniejszej niż 558 558,70 zł na szkodę Warszawskiego Szpitala Południowego w związku z przedłożeniem nierzetelnych faktur, z których wynikał nieprawdziwy czas pracy lekarza, który przedkładał te faktury” – przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba.
Drugie śledztwo dotyczyć będzie z kolei niegospodarności ze strony pracowników warszawskiego ratusza.
„Drugie postępowanie ma znacznie szerszy zakres. Dotyczy ono w pierwszej kolejności niegospodarności, której mieli dopuścić się przedstawiciele odpowiedzialni za funkcjonowanie Warszawskiego Szpitala Południowego, w związku z nieprawidłowościami i brakiem nadzoru nad pracą m.in. SOR tego szpitala” – powiedział prok. Skiba.