W internecie można znaleźć nagranie, na którym mężczyźni w strojach przypominających mundury wysiadają z furgonetki z napisami „BPG” i „Bronimy Polskiej Granicy” przed Dworcem Centralnym, a później w środku stoją nad dwiema osobami o śniadej karnacji. Po upublicznieniu nagrania sprawą zajęli się stołeczni policjanci, a rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przypomniała, że podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem.

„Bronimy Polskiej Granicy”. Prokuratura wszczyna postępowanie

„Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła postępowanie w sprawie podszywania się przez ustalonych mężczyzn w dniu 13 czerwca 2026 r. na terenie Dworca Centralnego w Warszawie pod funkcjonariuszy publicznych oraz legitymowania innych osób” – poinformowała na platformie X Prokuratura Regionalna w Warszawie.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Jesteśmy skazani na szwadrony Roberta Bąkiewicza

Rzecznik tej prokuratury prok. Mateusz Martyniuk w rozmowie z PAP dodał, że obecnie śledczy dysponują nagraniami z monitoringu. – Mamy również przeanalizowane strony internetowe, na których zamieszczano nagrania i zdjęcia z tego zdarzenia, jednak przede wszystkim mamy nagrania z monitoringu wizyjnego z Dworca Centralnego – powiedział.

We wtorek rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka poinformowała na platformie X, że w sprawie „BPG” stołeczna policja już od kilku dni prowadzi czynności. Dodała, że funkcjonariusze zbierają dokumentację i materiał dowodowy, który trafi do prokuratury, a ta oceni go pod względem prawnym i karnym. Przypomniała, że polecenie podjęcia działań w miniony weekend wydał komendantowi stołecznemu policji szef MSWiA Marcin Kierwiński.

„Nie ma i nie będzie żadnej zgody na to, aby jakiekolwiek osoby podszywały się pod funkcjonariuszy, legitymowały obywateli czy udawały przedstawicieli służb mundurowych. Takie zachowania są niedopuszczalne w państwie prawa” – zaznaczyła.

Rzeczniczka przypomniała, że m.in. zgodnie z Kodeksem karnym podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem. „Działania tego typu powodują eskalację strachu i napięć społecznych oraz poważnie podważają zaufanie obywateli do policji i innych służb mundurowych” – dodała.

Czytaj więcej

Były zawodnik MMA ochrania Grzegorza Brauna. „Gotowy poświęcić się dla Boga i Polski”

– Od momentu, kiedy pojawiły się te filmy, gromadzimy dokumentację, która, jeżeli będzie taka konieczność, posłuży jako materiał dowodowy. Wiemy, kim są te osoby, zresztą same się z tym nie kryją. Na tę chwilę nie wpłynęło jednak żadne zawiadomienie, by ktoś poczuł się pokrzywdzony – powiedział rzecznik Komendy Stołecznej Policji podkom. Jacek Wiśniewski. Zaapelował, że w przypadku gdy nie ma pewności, czy ktoś jest uprawniony do kontroli, należy wezwać go do okazania legitymacji służbowej lub zadzwonić pod numer 112 i zaczekać na przyjazd patrolu.

Donald Tusk o działaniach ruchu „Bronimy Polskiej Granicy”: chuliganeria polityczna

W środę do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, który ocenił, że działania „BPG” to „ekscesy”, a nie powszechne zjawisko. – To bardziej chuliganeria polityczna niż coś poważnego – dodał.

Szef rządu zaznaczył, że takie działania będą traktowane z całą surowością prawa. – To są wykroczenia, czasami przestępstwa. I będą zgłoszenia do prokuratury i każdy, kto podszywa się pod funkcjonariusza publicznego i na przykład legitymuje obcokrajowca, czy kogoś, bo ma inny kolor skóry, będzie zatrzymany i będzie odpowiadał prawnie. Każdy bez wyjątku – dodał Tusk.

Zaznaczył, że takie zachowania mają udowodnić, że w Polsce jest problem z uchodźcami. – A w Polsce takiego problemu nie ma. Myśmy zastopowali migrację i ludzie zobaczyli, że to my jesteśmy gwarantami tego, że Polska jest bezpieczna, a granice są szczelne i to jest dla nich nie do zniesienia i dlatego robią tego typu rzeczy – powiedział Tusk.