Chodzi o ustawę z 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw. W piątek po południu Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Karol Nawrocki odmówił jej podpisania. Zdaniem głowy państwa, nowe przepisy mogłyby utrudniać prowadzenie postępowań karnych. To byłoby zaś sprzeczne z interesem obywateli oraz obowiązkiem państwa do zapewnienia im bezpieczeństwa. W komunikacie zwrócono również uwagę, że poważne uwagi do ustawy zgłaszane były przez środowiska prokuratorskie – wskazywano na wysokie ryzyko proceduralnego chaosu.
– Państwo musi gwarantować rzetelny proces, ale także chronić obywateli przed przestępczością. By to było możliwe i skuteczne, prawo karne musi być jasne oraz precyzyjne, a tego w nowelizacji zabrakło – stwierdził Rzecznik Prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Czytaj więcej
Ustawa wzbudzała stanowczy sprzeciw m.in. samych prokuratorów. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował, że nie złoży podpisu pod nowelizacją procedury...
Waldemar Żurek: To jest jawna obrona starego myślenia o państwie
Do decyzji Karola Nawrockiego odniósł się w sobotę minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. We wpisie na platformie X stwierdził, że „to już bodaj 29 weto, tym razem do ustawy, która miała być kompleksową reformą by nieporównanie lepiej niż dotychczas chronić obywatela w postępowaniu karnym”.
Żurek wyliczył, że ustawa miała wzmacniać prawo do obrony, ograniczać nadużywanie tymczasowego aresztowania, ułatwiać dostęp do akt, wspierać osoby z niepełnosprawnościami i uniemożliwiać wykorzystywanie w sądzie dowodów zdobytych nielegalnie.