Wtorkowy wyrok Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy jest nieprawomocny. 

Bartłomiej M. był oskarżony o to, że "w okresie od 31 stycznia 2020 r. do 17 września 2020 r. na ogólnodostępnym profilu na portalu twitter.com i stronie internetowej www.misiewiczowka.pl publicznie reklamował wódkę 'Misiewiczówka' poprzez zamieszczenie grafiki oraz opisu, w których rozpowszechniał nazwę producenta, znaki towarowe oraz symbole graficzne, służące popularyzowaniu znaków towarowych napoju alkoholowego".

Proces w tej sprawie toczył się od 25 marca. Byłemu rzecznikowi MON groziła grzywna od 10 do 500 tys. zł.

Czytaj więcej

Proces ws. "Misiewiczówki" odroczony. Były rzecznik MON złoży wyjaśnienia

Jak informuje Wirtualna Polska, sędzia Marcin Niedźwiecki, uzasadniając orzeczenie, powiedział, że znamiona czynu zabronionego wyczerpywało jedynie umieszczanie postów dotyczących wódki na Twitterze.

 - Sąd wymierzył oskarżonemu karę w dolnych granicach wobec istotnego ograniczenia treści zarzutów i stosunkowo niewielkiej liczby działań, uznając, że będzie ona wystarczająca, żeby osiągnąć wobec oskarżonego swoje cele - dodał sędzia.

Obrońca Bartłomieja M. wyraził satysfakcję z uznania przez sąd za zgodną z przepisami zarówno sprzedaż, jak i reklamę alkoholu na stronie internetowej sklepu. Nie wykluczył  jednak złożenia apelacji.