- Zgodnie z nowymi przepisami za zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem będzie mogła być wymierzona kara 25 lat pozbawienia wolności – wyjaśnił ekspert.

 

- Nowe przepisy przewidują, że jeśli następstwem zgwałcenia będzie śmierć pokrzywdzonego, to będzie można wymierzyć karę, jak za zabójstwo w trybie podstawowym, czyli nawet dożywotnie pozbawienie wolności - dodał.

 

Zdaniem Woińskiego nie ma nic łatwiejszego dla ustawodawcy, jak wprowadzenie zmian na papierze, które w praktyce nie wpłyną radykalnie na zmianę sytuacji i pokrzywdzonych.

 

- W przypadku zgwałceń wykrywalność jest bardzo niska ponieważ problem dowodowy polega na niechęci ofiar do składania zawiadomień o przestępstwie – powiedział prawnik.

 

- Być może akcje społeczne takie jak #MeToo zwiększą wykrywalność tych przestępstw - dodał.

Woiński w #RZECZoPRAWIE