Od 17 czerwca 2022 r. zakłady ubezpieczeniowe będą mogły pozyskiwać dane o historii mandatów i punktów karnych kierowców.

Jak pisaliśmy w "Rzeczpospolitej", cel udostępnienia towarzystwom takich danych jest prosty. Chodzi o to, by mogły one dokładniej szacować ryzyko związane z zawarciem polisy OC. W końcu kierowca nagminnie łamiący przepisy ma większą szansę spowodowania wypadku niż taki, który ich przestrzega.

Jak ustalił portal brd24.pl najszybciej z tej możliwości zaczęła korzystać Warta. – Potwierdzam, od wtorku podłączyliśmy się do bazy z wykroczeniami kierowców – mówi Dawid Korszeń, rzecznik prasowy Warty. – Żeby móc zdać sobie sprawę z tego, jaka to jest skala, powiem, że w ciągu jednego dnia zapytań wysyłanych do bazy jest kilkadziesiąt tysięcy – zaznacza.

To nie koniec złych wiadomości dla kierowców i właścicieli aut. W rozmowie z Business Insider Polska, Krystian Wiercioch, wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego poinformował, że KNF zakończyła pracę nad 25 nowymi rekomendacjami dotyczącymi likwidacji szkód komunikacyjnych dla sektora ubezpieczeniowego.

Jak dodał, zakłady ubezpieczeń będą miały trzy miesiące na wdrożenie nowych rekomendacji. Na podstawie danych od zakładów ubezpieczeń KNF szacuje, że roczne koszty likwidacji szkód w skali całego rynku mogą się zwiększyć o ok. 500 mln zł. Dla kierowców oznacza to wzrost składki OC o ok. 20 zł, czyli 4 proc., w skali roku.

Czytaj więcej

Kto jeździ nieprzepisowo wkrótce zapłaci więcej za OC

W latach 2011–2021 firmy ubezpieczeniowe zlikwidowały 19,5 mln szkód komunikacyjnych i wypłacili przeszło 125 mld zł odszkodowań z tego tytułu.