Rozpoczynający się rok akademicki będzie rekordowy, jeśli chodzi o liczbę zagranicznych studentów studiujących na polskich uczelniach. Już w zeszłym roku akademickim studiowało ich prawie 86 tys. Ponad połowa z nich pochodziła z państw sąsiadujących – przede wszystkim z Ukrainy (36 tys.). W tym roku ukraińskich studentów z pewnością przybędzie.

– Obserwujemy stopniowy przyrost liczby studentów z Ukrainy przyjmowanych na polskich uczelniach. Nie znamy jednak jeszcze wyników rekrutacji – pojawią się w Systemie POL-on około 10 października – mówi Adrianna Całus-Polak, rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji i Nauki.

Za darmo

Niestety nie wszyscy ukraińscy studenci, którzy uczyli się w zeszłym roku akademickim, będą mogli studiować dalej.

– Po wybuchu wojny wielu naszych dotychczasowych studentów, młodych mężczyzn, wyjechało do swojego kraju. Teraz, kiedy nie ma już nauki online, nie mogą kontynuować studiów – mówi prof. Jacek Popiel, rektor UJ. I dodaje, że łączna liczba obywateli Ukrainy, którzy 1 października powinni studiować na UJ, to 2229 osób, w tym 939 to osoby, które dopiero rozpoczną kształcenie. – Trudno jednak przewidzieć, ilu studentów rzeczywiście rozpocznie nowy rok akademicki – zaznacza.

Pewne jest, że ukraińskich studentów przybędzie na wszystkich uczelniach.

Czytaj więcej

Platforma dla studentów z Ukrainy

– Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie przyjął na ten moment 382 obywateli Ukrainy. W tym 169 osób rozpocznie studia bezpłatne, na podstawie Karty Polaka, Karty Stałego Pobytu oraz 58 osób, które posiadają PESEL ze statusem „UKR”. Status ten świadczy o tym, że osoba, która go posiada, przebywa na terenie Polski z uwagi na działania wojenne w Ukrainie i w oparciu o specustawę – mówi Katarzyna Skałecka z Centrum Prasowego UMCS.

Bezpłatna nauka, zgodnie z ustawą o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa, dotyczy tylko studiów w języku polskim.

Z uchodźcami łączy się też istotna zmiana dla polskich studentów – ci, którzy w ubiegłym roku akademickim pomagali obywatelom Ukrainy, będą się mogli ubiegać o zaliczenie zajęć lub części zajęć kształtujących umiejętności praktyczne. Tak wynika z nowelizacji rozporządzenia w sprawie studiów z 26 sierpnia 2022 r.

Przybędzie lekarzy

Rozpoczynający się rok akademicki będzie także rekordowy, jeśli chodzi o liczbę studentów medycyny – limit na kierunku lekarskim wynosi 9323, a na lekarsko-dentystycznym 1334 miejsca. Łącznie udostępnionych zostało ponad 10 tys. miejsc. Do 24 wzrosła też liczba uczelni kształcących lekarzy. Zgodę na uruchomienie kierunku od października otrzymały dwie nowe uczelnie – Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy w Częstochowie oraz Akademia Medycznych i Społecznych Nauk Stosowanych w Elblągu.

Studenci studiów płatnych mają możliwość wzięcia kredytu na preferencyjnych zasadach do 20 tys. zł na semestr. Stawka ta będzie obowiązywać do końca studiów.

– Do tej pory ze względu na wysoką cenę studiów nie wszystkie limity miejsc na studiach niestacjonarnych były wypełnione – mówi Jarosław Kulczycki, rzecznik prasowy Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Kredyt dla młodych

Niestety 20 tys. może nie wystarczyć. Np. wysokość opłat za usługi edukacyjne na WAM w roku 2022/2023 wynosi 46,6 tys. zł rocznie jednorazowo lub w dwóch ratach po 23,6 tys. lub w czterech po 11,9 tys. zł.

Jeśli student przepracuje dziesięć lat (w ciągu maksymalnie 12 lat od zakończenia studiów) w publicznym systemie ochrony zdrowia oraz uzyska tytuł specjalisty w dziedzinie uznanej za priorytetową, bank w całości umorzy kredyt. Aktualny wykaz priorytetowych dziedzin medycyny znajduje się w rozporządzeniu ministra zdrowia z 30 czerwca 2020 r. Decyzję w sprawie umorzenia podejmuje minister zdrowia oraz bank kredytujący.

Wysoka inflacja i coraz wyższe koszty życia mogą zmusić także innych studentów do sięgnięcia po kredyt. W tym roku minister edukacji i nauki nie zdecydował się na podniesienie kryterium dochodowego. Aby otrzymać kredyt, dochód na osobę w rodzinie nie może więc przekroczyć 3000 zł. Procedura składania wniosku jest jednorazowa, a student będzie otrzymywać kredyt przez cały okres studiów. Kredyt może być w całości poręczony przez Bank Gospodarstwa Krajowego, a więc żak nie musi martwić się, czy dochody rodziców pozwolą na zabezpieczenie spłaty. Student sam decyduje, w jakiej wysokości chce otrzymywać środki z banku w czasie studiowania. Może wybrać kwotę od 400 zł do 1000 zł miesięcznie. Kwoty te nie zmieniają się od lat.

Rozpoczęcie spłaty następuje dwa lata od ukończenia studiów. Jest to czas na podjęcie pracy i ustabilizowanie sytuacji finansowej. Jeżeli student ukończy studia w gronie 10 proc. najlepszych studentów, otrzyma obligatoryjne umorzenie nawet do 50 proc. wartości kredytu.