Reklama

Kancelarie odszkodowawcze na procent jednak legalne - orzeczenie SN

Adwokaci nie mogą procentowo ustalać swego wynagrodzenia, firmy odszkodowawcze mogą.
Kancelarie odszkodowawcze na procent jednak legalne - orzeczenie SN

Foto: Rzeczpospolita

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego oddaliła w poniedziałek skargę nadzwyczajną prokuratora generalnego kwestionującą praktykę firm odszkodowawczych, które umawiają się z klientami na procentowy – nierzadko wysoki – odsetek od wygranej kwoty.

Czytaj też:

Adwokaci krytycznie o projekcie ustawy regulującej rynek kancelarii odszkodowawczych

Problemy kancelarii odszkodowawczych po zmianie przepisów

Doradca bez uprawnień

Kwestia ta wynikła w sporze między firmą Pawła Z. z Białegostoku, który na podstawie umowy o doradztwo przy dochodzeniu odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej, po tragicznej śmierci (wypadku) syna małżonków J. pomagał im je uzyskać. Paweł Z. nie miał jednak uprawnień adwokacko-radcowskich, więc w umowie zaznaczono, że w razie gdyby sprawa trafiła do sądu, poszkodowanych będzie reprezentował radca prawny (i taki został ustanowiony przez sąd – zresztą z urzędu).

Reklama
Reklama

Wynagrodzenie dla Pawła Z. ustalono w ten sposób, że w razie nieuzyskania odszkodowania dostanie kilkaset złotych za przedprocesowe doradztwo, a w razie wygranej – 30 proc. od wypłaconego poszkodowanym odszkodowania, ale nie mniej niż 1000 zł – czyli tzw. success fee. Sprawa trafiła do sądu, który zasądził nieco ponad 30 tys. zł odszkodowania, ale małżonkowie odmówili podzielenia się nim z Pawłem Z. Ten więc sprawę skierował do sądu.

Sąd rejonowy uznał, że Paweł Z., nie mając uprawnień adwokacko-radcowskich, nie mógł skutecznie zawrzeć takiej umowy i żądać z tego tytułu wynagrodzenia, tym bardziej że zapłatę za wykonywanie funkcji pełnomocnika otrzymał ustanowiony z urzędu radca prawny – 2,9 tys. zł. Pawłowi Z. zasądzono więc tylko 516 zł za doradztwo przedsądowe.

Sąd Okręgowy w Białymstoku był innego zdania i zasądził mu żądaną kwotę 11,7 tys. zł.

Ziobro interweniuje

Skargę nadzwyczajną (to jedna z pierwszych, jakie wpłynęły do SN) złożył prokurator generalny Zbigniew Ziobro, zarzucając, że działalność gospodarcza w zakresie usług odszkodowawczych jest sprzeczna z prawem o adwokaturze oraz ustawą o radcach prawnych. Paweł Z., nie mając uprawnień pełnomocnika profesjonalnego, nie mógł zobowiązać się do świadczenia pomocy pozwanym na etapie postępowania sądowego i żądać z tego tytułu wynagrodzenia – tym bardziej jako procentu od wygranej, co jest prawnie zakazane w stosunku do adwokatów i radców (prawnicy mogą taką regułę stosować tylko do części honorarium, inna rzecz, że łatwo ten zakaz ominąć, ustalając niskie wynagrodzenie stałe – a resztę jako procent od wygranej). Wreszcie 30 proc. od zysku było nieekwiwalentne do wkładu pracy kancelarii, co naruszało zasady współżycia społecznego – wywodził prokurator.

Pełnomocnik małżonków mec. Milena Narożna wskazywała, że firma odszkodowawcza wykorzystała ich trudną sytuację po stracie syna, z kolei pełnomocnik kancelarii mec. Joanna Siemiatycka wskazywała, że umowa była dla małżonków korzystna, gdyż nie musieli wykładać żadnych pieniędzy na proces, że wynagrodzenie kancelarii odszkodowawczej pochodziło z wygranej, a przed sądem występował profesjonalny pełnomocnik, gwarantując właściwą obsługę prawną.

Ławnik przeciw

Sąd Najwyższy przychylił do tej argumentacji (chociaż niejednomyślnie, gdyż ławnik miał inne zdanie), wskazując, że w szeregu sytuacji takie umowy i taki doradca jak firma odszkodowawcza może być dla poszkodowanego korzystnym wyborem.

Reklama
Reklama

– Success fee już od kilku dziesięcioleci funkcjonuje na polskim rynku, wyeliminowanie takich umów wymagałoby interwencji ustawodawcy. Sąd Najwyższy i skarga nadzwyczajna nie jest od takich zmian, tylko od usuwania rażąco wadliwych orzeczeń, ale w tej sprawie takiego rażącego orzeczenia SN się nie dopatruje – wskazał w uzasadnieniu sędzia SN Leszek Bosek.

Sygnatura. akt: I NSNc 7/19

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Andrzej Michałowski , były szef adwokatury

Ustawodawca zostawił samym sobie tych, którzy świadomie lub przypadkiem wiążą się zleceniem z kimś, kto oferuje pomoc prawną, ale nie wykonuje zawodu adwokata ani radcy. Ustawy o świadczeniu pomocy prawnej nie zastąpią ruchy pozorne, zastępcze, a tym bardziej próby kazuistycznej wykładni przepisów, których wbrew ich oczywistej treści nagiąć się nie da. Jednak zawsze gdy mamy do czynienia z relacją klient-zleceniobiorca z zawodu nieuregulowanego i nie można doradcy wykazać naruszenia przepisów o reprezentacji w sądach, zbyt łatwo ulegamy zaklęciu o swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej i swobodzie umów. Gdy dowiaduję się, że w sprawie, w której całą pracę wykonał radca opłacony z pieniędzy podatników, a doradca – pośrednik – zagwarantował sobie 1/3 odszkodowania, to oczekiwałbym jednak sięgnięcia po nadużywanie prawa, wyzysk albo sprzeczność warunków współpracy z zasadami współżycia.

Podatki
Urzędnicy skarbówki interesują się wracającymi do Polski. Co sprawdzają?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
Jedna działka, jedna wuzetka? Ministerstwo zabrało głos
W sądzie i w urzędzie
Trzy nowe funkcje w mObywatelu. Chodzi o dowody i paszporty
Prawo w Polsce
Karol Nawrocki podpisał trzy ustawy. Studenci zostaną młodszymi asystentami sędziego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama