Reklama

Jacek Krawczyk będzie walczył z oskarżeniami o mobbing

Oskarżenia o mobbing mogą zniweczyć szanse Polaka na szefowanie unijnej instytucji.

Aktualizacja: 11.06.2020 21:30 Publikacja: 11.06.2020 21:00

Jacek Krawczyk będzie walczył z oskarżeniami o mobbing

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek

Jacek Krawczyk był murowanym kandydatem na szefa Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, ważnej instytucji doradczej reprezentującej pracodawców, pracobiorców i organizacje pozarządowe. Jednak we wtorek biuro EKES, najwyższa władza tej instytucji, zaapelowało do Polaka o ustąpienie ze stanowiska szefa grupy pracodawców i wycofanie kandydatury na szefa EKES. To efekt postępowania specjalnego organu, który badał zarzuty o mobbing, po skargach złożonych do unijnego urzędu OLAF.

Wybory nowego przewodniczącego na 2,5-letnią kadencję zaplanowano na październik i polski menedżer ma poparcie swojej grupy pracodawców, której szefuje już po raz trzeci. Niestety, jego szanse mogą zostać zniwelowane przez oskarżenia o mobbing, OLAF bada skargi 13 pracowników EKES, z czego dwie dotarły do belgijskiej prokuratury.

– Odrzucam kategorycznie te oskarżenia. Będę w stanie udowodnić, że OLAF się myli – powiedział „Rzeczpospolitej" Krawczyk.

Popierający go europejscy pracodawcy na razie stoją za nim i piszą o swoich zastrzeżeniach. Ich zdaniem wewnętrzne postępowanie w EKES jest niezgodne z prawem. Wsparcie wyrazili w ostatni piątek, kiedy wiadomo było już, jakie są rekomendacje komitetu doradczego. Długi list w tej sprawie napisał Stefano Mallia, który w zastępstwie Krawczyka (ma chwilowo kłopoty ze zdrowiem) szefuje teraz grupie pracodawców. Mallia wskazał na liczne nieprawidłowości proceduralne w postępowaniu przeciw Polakowi.

Krawczyka w obronę wziął też Markus Breyer, dyrektor generalny BusinessEurope, największej organizacji pracodawców prywatnych w UE. Jej członkiem jest Konfederacja Lewiatan, której Polak jest wiceprzewodniczącym.

Reklama
Reklama

Krawczyk nie chce wycofać kandydatury. – Na dzisiaj jestem jedynym kandydatem – powiedział. Według niego oskarżenia pojawiły się, dopiero gdy został kandydatem na szefa EKES. – Członkiem EKES jestem od 16 lat, trzy razy z wyboru kolegów szefem grupy pracodawców, a także wiceprezydentem komitetu ds. budżetu. Menedżerem jestem od 30 lat. Nigdy nie było żadnych zastrzeżeń – powiedział.

Praca
Polscy szefowie pod presją niepewności i spadającej motywacji
Praca
To młodzi z pokolenia Z najczęściej planują menedżerską karierę
Praca
Dyrektywa UE ma poprawić warunki pracy milionów osób. Kiedy wprowadzi ją Polska?
Praca
Wielka reforma systemu służby cywilnej USA. Donald Trump zacieśnia kontrolę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama