Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zmieniają się plany emerytalne Polaków po 45. roku życia i co decyduje o ich gotowości do dłuższej pracy.
- Jaka jest skala zjawiska ageizmu w Polsce i z jakimi formami dyskryminacji zderza się ponad co trzeci pracownik.
- Dlaczego zatrzymanie na rynku pracy doświadczonych kadr staje się warunkiem stabilności polskiej gospodarki.
Takie plany zakończenia kariery zawodowej wynikające z badania GeeX są odmienne od publikowanych do tej pory. Zwykle większość respondentów zamierzała skorzystać z prawa do emerytury natychmiast po uzyskaniu odpowiednich uprawnień (czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn). O gotowość do wydłużenia aktywności zawodowej zapytano w badaniu GeeX, analizie sytuacji pokolenia X na rynku pracy, przeprowadzonej na grupie prawie 13 tys. 45-60-letnich pracowników.
Czytaj więcej
W pierwszym półroczu grupa ZE PAK zredukowała zatrudnienie o 504 pracowników, czyli o około jedną czwartą załogi. Od maja spółka zaprzestała ciągłe...
Badanie zostało zrealizowane przez Enpulse we współpracy ze Szkołą Główną Handlową w Warszawie. Autorzy raportu zwrócili jednak uwagę na to, że większość respondentów to absolwenci uczelni wyższych. To oznacza, iż wyników badania nie należy uogólniać na ogół Polaków w tym wieku, a określenie „pokolenie X” odnosi się w raporcie do badanych, nie do całej populacji.
Pokolenie X o przechodzeniu na emeryturę
Ponad jedna trzecia wszystkich respondentów (34 proc.) planuje pracować do wieku emerytalnego. Niemal tyle samo – 33 proc. deklaruje gotowość do pracy tak długo, jak pozwoli zdrowie i sprawność, a więc potencjalnie ponad ustawowy wiek. To bardzo istotny sygnał: dla jednej trzeciej grupy granicą aktywności nie jest formalny wiek emerytalny, lecz kondycja zdrowotna – zwrócili uwagę autorzy opracowania. Kolejne 17 proc. deklaruje gotowość do pracy 2–3 lata dłużej po osiągnięciu wieku emerytalnego, a co dziesiąta osoba nie ma jeszcze sprecyzowanych planów. Są też tacy (6 proc.), którzy natychmiast by przestali pracować.
Autorzy badania i raportu zwrócili uwagę na to, że ok. połowa badanych to osoby, które są rzeczywistą rezerwą aktywności zawodowej, bo są gotowe pracować ponad ustawowy wiek. Przy czym chętniej zdrowie jest wybrane jako podstawa aktywności zawodowej przez osoby pracujące w sektorze prywatnym (44 proc.) niż publicznym (32 proc.) Za to pracę dłuższą o 2–3 lata chętniej planują osoby zatrudnione w sektorze publicznym (17 proc.) niż w biznesie (12 proc.).
Czytaj więcej
W 2027 r. z budżetu państwa rekordowa kwota trafić ma na Fundusz Kościelny, którego likwidację od dawna zapowiada obecny rząd. Do kwestii tej odnió...
Mężczyźni częściej zadeklarowali pracę, póki zdrowie pozwoli (36 proc. wobec 32 proc. u kobiet), a kobiety pracę 2–3 lata dłużej niż wymagany wiek (18 proc. wobec 12 proc.).
Ciekawe jest to, że wśród ankietowanych istnieją wyraźne różnice związane z ich wiekiem. Wyniki pokazano w pięcioletnich grupach. Okazało się, że im bliżej do wieku emerytalnego, tym mniej osób chce przejść na emeryturę natychmiast po uzyskaniu uprawnień, a coraz więcej zamierza pozostać w pracy jeszcze przynajmniej 2–3 lata. 36 proc. ankietowanych z roczników 1975-1980 myśli o emeryturze natychmiast w wieku emerytalnym, a wśród osób starszych o dekadę (1965 – 1969) – 29 proc. 28 proc. najstarszych zamierza zostać w pracy jeszcze 2-3 lata, podczas gdy taki zamiar kołacze się w głowach co ósmego 45-50-latka.
Raport pokazuje sytuację osób 45+ na rynku pracy, ich ocenę własnych kompetencji oraz sytuację w firmach i instytucjach. 36 proc. pracowników w wieku 45–59 lat spotkało się w ciągu ostatnich trzech lat z dyskryminacją wiekową. Najczęstszym jej przejawem było pomijanie dojrzałych kadr przy awansach. Skutki tego zjawiska wychodzą jednak daleko poza spadek morale w zespole – mogą realnie zniechęcać do dalszej aktywności zawodowej i przyspieszać decyzję o przejściu na emeryturę.
– Wyniki naszego badania dają do myślenia. Mówimy o osobach między 45. a 59. rokiem życia, które tworzą ponad jedną trzecią całego rynku pracy w Polsce. Logika podpowiadałaby, że firmy powinny dbać o takich ludzi i ich doceniać. Tymczasem wielu dojrzałych pracowników, którzy napędzają konsumpcję, płacą podatki i odpowiadają za ciągłość wielu procesów w firmach, zderza się z dyskryminacją. Przypina im się łatkę „starszych”, a w domyśle: gorszych. To oznacza, że część pracodawców dobrowolnie spycha na margines ludzi, którzy są kręgosłupem gospodarki – wskazuje Tomasz Szklarski, ekspert rynku pracy i współtwórca projektu GeeX z ramienia Enpulse.
Polska się starzeje
Zatrzymanie w pracy osób doświadczonych i kompetentnych przestaje być kwestią polityki społecznej, a staje się warunkiem stabilności gospodarki. Warto przy tym pamiętać, że utrzymanie kogoś w zatrudnieniu jest nieporównanie skuteczniejsze niż późniejsza aktywizacja: wśród osób stabilnie pracujących po pięćdziesiątce, po sześćdziesiątce pracuje 69 proc., wśród nieaktywnych w wieku 50+ – zaledwie 8 proc. – tłumaczy Agnieszka Chłoń-Domińczak, prof. SGH, prorektorka ds. nauki i dyrektorka Instytutu Statystyki i Demografii SGH.
Przypomniała, że w ciągu dekady w Polsce udział osób w wieku 65 lat i więcej wzrósł z 15,4 proc. do 21 proc. – Do 2035 r. z rynku pracy odejdzie 3,8 miliona osób, a wejdzie na niego 1,7 miliona. Nie ma takiej liczby młodych ludzi, która tę różnicę mogła wypełnić, a niedomknięta oznacza spadek PKB rzędu 6–8 proc. – dodała ekonomistka.
Za starzy na awans
Dane z badania GeeX pokazują, że niemal 4 na 10 pracujących przedstawicieli pokolenia X przynajmniej raz w ciągu ostatnich trzech lat spotkało się z dyskryminacją ze względu na wiek. Aż 30 proc. badanych zostało pominiętych przy awansie mimo odpowiednich kwalifikacji, a 6 proc. zderzyło się z nierównym traktowaniem już podczas rekrutacji. Co istotne, wiekowy szklany sufit przy awansach częściej ujawnia się w sektorze publicznym (30 proc.) niż w firmach prywatnych (23 proc.).
Analiza statystyczna wyników badania GeeX wskazuje, że przy odmowie awansu najbardziej dotkliwy nie jest sam brak nowego stanowiska, ale utrata poczucia docenienia. To właśnie poczucie niedocenienia wiąże się ze spadkiem zaangażowania pracowników pominiętych przy awansie. Prawdopodobieństwo wysokiego zaangażowania jest zdecydowanie wyższe w grupie osób dostrzeganych przez firmę czy instytucję. Brak uznania wiąże się również z wypaleniem zawodowym, które z kolei wpływa na skłonność do natychmiastowego przejścia na emeryturę.
– Wbrew intuicji ageizm nie uderza najmocniej w najstarszych. Niemal co trzeci badany doświadczył pomijania przy awansach mimo kwalifikacji, ale raportują to najczęściej osoby z wyższym wykształceniem, z sektora publicznego i – co zaskakujące – te o najwyższych kompetencjach cyfrowych. Problemem nie jest więc luka kompetencyjna, tylko stereotyp luki kompetencyjnej. Odczuwają go najmocniej ci, którzy mają najwięcej do stracenia – podkreśla prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak.
Badanie GeeX zostało zrealizowane w okresie od października 2025 r. do kwietnia 2026 r. z wykorzystaniem techniki CAWI (Computer-Assisted Web Interview). Dane pozyskano z 85 organizacji oraz za pośrednictwem otwartego linku rekrutacyjnego. Po przeprowadzeniu kontroli jakości do ostatecznej analizy zakwalifikowano 12 983 kwestionariusze uzupełnione przez osoby aktywne zawodowo w wieku 45–59 lat (pokolenie X) reprezentujące sektor publiczny oraz prywatny.